Sprawa więzień CIA - moje wątpliwości

Roman Imielski
24.01.2014 16:04
A A A Drukuj
Lotnisko w Szymanach, gdzie prawdopodobnie lądowały samoloty z więźniami CIA

Lotnisko w Szymanach, gdzie prawdopodobnie lądowały samoloty z więźniami CIA (Fot. Tomasz Waszczuk / Agencja Gazeta)

Problemem jest nie to, że Polska po atakach 11 września 2001 r. na Nowy Jork i Waszyngton poszła na daleką współpracę ze Stanami Zjednoczonymi, ale to, że nie zapewniła sobie kontroli nad tym, co działo się w willi w Starych Kiejkutach. Odpowiedź na pytanie, czy mogła i powinna była to zrobić, nie jest taka oczywista.
Artykuł otwarty w ramach bezpłatnego limitu prenumeraty cyfrowej
Dziś łatwo ciskać oskarżenia wobec ówcześnie rządzących polityków i oficerów służb. Nie mam jednak złudzeń, że gdyby w 2001 czy 2002 r. Amerykanie zwrócili się z podobną prośbą o "wynajęcie" eksterytorialnej willi do władz w Warszawie, to niezależnie, kto byłby premierem i prezydentem i kto kierowałby specsłużbami, wyraziłby na to zgodę.

Po pierwsze, z wdzięczności dla wsparcia, jakiego USA udzieliły najpierw opozycji w latach PRL, a potem Polsce po obaleniu systemu komunistycznego.

Po drugie, za przyjęcie Polski do NATO w 1999 r. i zakotwiczenie nas na stałe w zachodniej strefie bezpieczeństwa.

Po trzecie, byliśmy sojusznikami w Afganistanie. W listopadzie 2001 r. Warszawa zgodziła się na udział w międzynarodowej operacji w tym kraju, w marcu 2002 r. pierwsi nasi żołnierze już tam byli.

Po czwarte wreszcie, w sytuacji, w jakiej znalazł się po atakach 11 września 2001 r. Waszyngton, po prostu nie wypadało odmówić. Jeden z naszych najważniejszych sojuszników pilnie potrzebował pomocy w walce z terrorystami, którzy - przypomnijmy sobie tamten czas - być może szykowali kolejne spektakularne ataki, być może w Warszawie.

Zresztą do zamachów w końcu doszło, tyle że nie na ziemi amerykańskiej, ale w Madrycie i Londynie.

Tu zapewne padną oskarżenia o czcze frazesy. Bo przecież chodziło o naszą suwerenność i rzeczy tak fundamentalne jak prawa człowieka i odrazę, jaką w demokratycznym świecie muszą wywołać tortury. O to, że Polska nie może być traktowana przez Wielkiego Brata jak chłopiec na posyłki.

Tak, dziś wiemy, że Szejk Chalid Mohammad był przetrzymywany w Starych Kiejkutach, że był tam notorycznie poddawany podtapianiu, że był pozbawiany snu etc. Że inni podejrzani o terroryzm mieli przystawianą do głowy włączoną wiertarkę albo pozorowano w ich obecności rozstrzelanie osoby w pokoju obok.

To absolutnie niedopuszczalne i ludzie, którzy za to odpowiadają, powinni stanąć przed sądem. W końcu tych "form" przesłuchań przestraszyła się sama administracja George'a W. Busha i ich zakazała - choć sama je opracowała i wprowadziła w życie.

Tylko czy wtedy naprawdę ktokolwiek w Polsce wiedział o tym, co działo się w Starych Kiejkutach? Umowa polskich służb z CIA była taka, że udostępniamy lotnisko w Szymanach dla tajnych transportów, a willę w Kiejkutach - na terenie ośrodka szkolenia polskiego wywiadu - na przetrzymywanie podejrzanych o terroryzm.

Artykuł "Washington Post" potwierdza, że polscy oficerowie nie mieli dostępu do najbardziej strzeżonej części budynku - właśnie tam, gdzie był przetrzymywany Chalid Szejk Mohammed i inni. Mogli też nie wiedzieć o torturach - wewnętrzny dokument administracji Busha był supertajny, w samym CIA wiedziała o nim wąska garstka ludzi. Tak samo jak o specjalnym glejcie, który wystawiła oficerom amerykańskich służb specjalnych grupa prawników z Departamentu Sprawiedliwości. To miał być immunitet, gdyby w przyszłości ktoś chciał pociągnąć CIA do odpowiedzialności. Do dziś nikt za to w USA nie stanął przed sądem.

Słowem, Amerykanie ukrywali przed światem, jak mogli, to, co robią z osobami podejrzanymi o terroryzm. W końcu proceder ujawniła prasa w USA i mleko się rozlało, ale to już było po tym, jak więzienie w Kiejkutach zostało zamknięte.

Mówiąc wprost, Waszyngton wykorzystał naszą dobrą wolę i przychylność. Bo to, że "wynajęcie" willi odbyło się w ramach częstych, podobnych akcji służb dwóch zaprzyjaźnionych krajów, jest zrozumiałe.

Nie oznacza to, że nawołuję do pozostawienia sprawy Kiejkut bez reakcji. Dobrze, że zajmuje się tym prokuratura. Mam nadzieję, że uda jej się wyjaśnić, co stało się z 15 mln dol., które amerykańskie służby przekazały Agencji Wywiadu. I przede wszystkim, czy ktokolwiek z polskich polityków i oficerów służb wiedział o torturach lub chociaż podejrzewał, że mogą być stosowane. I nic z tym nie zrobił.

Jeśli tak, powinien ponieść karę. Jeśli nie, powinna być to bardzo poważna okoliczność łagodząca.

A wszystkim politykom, którzy dziś tak łatwo potępiają decyzje polskich władz i służb specjalnych sprzed ponad dekady, radzę, by na chwilę nie ciskali kamieni. Niech staną przed lustrem, spróbują cofnąć się do 2001 r., przypomnieć sobie atmosferę strachu, jaka wtedy zapanowała w naszej części świata, i odpowiedzieć na pytanie: "Czy rzeczywiście odmówiłbym wtedy Amerykanom?".

Odpowiedzieć uczciwie, bo przecież nie stoją przed telewizyjną kamerą.

Artykuł otwarty w ramach bezpłatnego limitu

Zobacz więcej na temat:

Zobacz także
Komentarze (87)
Zaloguj się
  • g.r.a.f.z.e.r.o

    Oceniono 110 razy 34

    Więzienie było niezgodne z prawem polskim, amerykańskim, międzynarodowym, z prawami człowieka...

    NIE DA SIĘ tej decyzji obronić z moralnego, etycznego czy prawnego punktu widzenia.

  • disoprivan

    Oceniono 28 razy 4

    gdy moi przyjaciele oczekuja ode mnie pomocy to jej im udzielam i nie oczekuje dowodow wdziecznosci a juz na pewno nie przed udzieleniem im pomocy

  • m_caliban

    Oceniono 150 razy 74

    Drogi autorze, nie było chyba Pańską intencją obrazić inteligencję naszych ukochanych polityków. A jednak... jaki skończony naiwniak uwierzyłby, że tajne więzienie ukryte przemyślnie gdzieś na zadupiu będzie działać legalnie i w świetle prawa? Jakim idiotą trzeba być, żeby nie zapaliły się człowiekowi wszelkie możliwe czerwone lampki? W dodatku w Polsce, gdzie mamy spore doświadczenie historyczne związane z tym, co dokładnie dzieje się z ludźmi, których władza gdzieś bez sądu i bez kontroli zamyka, wysyła i przetrzymuje...

    "Teraz wiemy, wtedy nie wiedzieliśmy" - really? To jest zwyczajnie żenujące.

  • nepwk

    Oceniono 123 razy 59

    w USA konstytucja im zakazuje tortur, co robią?
    jadą torturować za granice, do Polski, czy to znaczy że nasze prawo dopuszcza tortury?
    by żyło się lepiej?

  • ze_swiata

    Oceniono 71 razy 43

    Ale Bzdury,

    Wszyscy wiemy jak sie konczy wspolpraca zajaca z niedzwiedziem

  • 6iedsupo6

    Oceniono 73 razy 41

    Sam udział w operacji w Afganistanie był już dostatecznym wyrazem wywiązania się ze zobowiązań sojuszniczych (a nie argumentem za udostępnianiem budynku). Atmosfera strachu? Polskie władze nie powinny poddawać się atmosferze, może to dotyczyć opinii publicznej. Władze powinny działać racjonalnie, z zimną krwią - to przecież podstawowe walory, które oczekujemy od osób podejmujących ważne decyzję. Amerykanie też nie znajdowali się w tak rozpaczliwej sytuacji, skoro nie decydowali się na łamanie prawa na własnym terytorium. Poza tym, to dziecinne, aby zamiar przetrzymywania więźniów w zamkniętym ośrodku na Mazurach nie wzbudzał podejrzeń co do legalności podejmowanych przez USA działań. Zauważyć należy wreszcie, że ta sprawa jest właśnie zaprzeczeniem "zakotwiczenia" Polski w zachodniej kulturze i strukturach. Na takie zachowanie nie pozwoliło sobie żadne państwo Europy Zachodniej. Nie uznaje więc, wynikających z często istniejących w Polsce - histerii i romantyzmu - usprawiedliwień ówczesnego rządu SLD.

  • 1sz-truten

    Oceniono 58 razy 34

    hahahaha

    masz nadzieje ze prokuratura wyjasni 15 mil baksow ?

    o naiwny naiwny

    prokuratura nie potrafi wyjasnic dzialalnosci rosyjskiego szpiega
    ktory pod przykrywka urzedniak panstwoweg ktorym jak sie dzisiaj dowiadujemy nie byl ???
    otrzymal dostep i nieograniczona wrecz mozliwosc kozystania z dokumentow wywiadu !

  • les.vacances

    Oceniono 79 razy 31

    OK, ale jeśli już, to albo:

    - nie trzeba było brać za to kasy
    - jeśli ją brać, to nie te parę groszy, tylko poważne pieniądze

  • mateusztt

    Oceniono 33 razy 21

    Po pierwsze żadnych więzień CIA W Polsce nie było. Czemu autor nie wierzy Millerowi ?
    Po drugie czy autor wie że Polska posiada coś takiego co się nazywa Konstytucją ?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane