Opozycja wiedziała, że w niedzielę władze szykują prowokację, by rozpędzić Majdan. Dlatego chciała ograniczyć wiec do jego terytorium, lecz to się nie udało. Jeden z inicjatorów tzw. automajdanu (mobilnych grup przemieszczających się samochodami i blokujących siedziby władz czy posiadłości Janukowycza i jego współpracowników) wezwał do przeniesienia się pod Radę Najwyższą i trwania tam.
Pozostało 87% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej