We wtorek w sądzie w Katowicach zakończyła się najgłośniejsza sprawa ostatnich lat. Sąd skazał 23-letnią Katarzynę W. na 25 lat więzienia.

- Zabiła córkę, bo chciała powrotu do życia sprzed narodzin dziecka, którego nie planowała - stwierdził sędzia Adam Chmielnicki. Mówił, że ustalenie prawdy nie było łatwe, bo odbyło się pod niespotykaną do tej pory presją opinii społecznej i mediów. - Policja nie dała się nabrać na wersję porwania i od razu podjęła działania, których oskarżona się nie spodziewała - chwalił sędzia Chmielnicki.

Jak przebiegało śledztwo, które pozwoliło skazać Katarzynę W. za zabójstwo córki?



1.

24 stycznia 2012 r. dyżurny komendy w Sosnowcu odebrał dramatyczny telefon, że w centrum miasta napadnięto kobietę i porwano jej z wózka dziecko. Zdjęcia półrocznej Magdy oraz portret pamięciowy jej porywacza trafiły na okładki gazet. Przez dziesięć dni każde telewizyjne wiadomości zaczynały się od relacji z postępów akcji poszukiwawczej.
Pozostało 87% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej