Ryszard Kalisz nazwał to hucpą polityczną. Były członek PiS Przemysław Wipler powiedział, że nie widzi potrzeby powoływania komisji śledczej, bo dane dotyczące finansów państwa są publicznie dostępne, a jeśli jakiś poseł odczuwa ich niedosyt, zawsze może zażądać od urzędników ministerialnych informacji bardziej szczegółowych.

Rzeczywiście pomysł powołania komisji śledczej w sprawie nowelizacji budżetu jest kuriozalny. Złe prognozy ekonomiczne, na których oparto założenia tegorocznego budżetu, nie przynoszą chwały Ministerstwu Finansów, ale z pewnością nie są przestępstwem. Prognozy zawsze są obarczone niepewnością, a nadzieje na to, że w ciągu bieżącego roku gospodarka europejska się ożywi i pociągnie za sobą gospodarkę polską, po prostu się nie spełniły. Oprócz Polski kilka innych krajów europejskich musi w tym roku nowelizować budżet: Francja, Bułgaria, Słowenia, Chorwacja.
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej