- Kryzys wytworzył siły odśrodkowe, które rozrywają europejską opinię publiczną. Oddzielają Francuzów od Niemców. I Niemców od reszty - tłumaczą analitycy Pew. Ekspresowo rosnący rozdźwięk między Niemcami a Francją oraz krajami unijnego Południa już teraz podminowuje francusko-niemiecki motor Europy, na którym od początku zasadzała się integracja. I podsyca na Południu eurosceptycyzm przemieszany z germanofobią.

Różnica między Niemcami i Francją w przychylności wobec Unii wynosiła tylko sześć punktów procentowych w 2007 r. (68 proc. przychylnych Niemców, 62 proc.
Pozostało 87% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej