Andrzej Brzeziecki: 10 marca 1968 roku Jerzy Zawieyski zapisał w "Dziennikach": "Jutro z rana jest zebranie Koła Posłów Znak. Musimy zająć jakieś stanowisko. To jest konieczne!". I rzeczywiście: posłowie przygotowali interpelację w sprawie zajść 8 i 9 marca na Uniwersytecie Warszawskim.

Krzysztof Kozłowski: Dziś nawet chyba trudno zrozumieć, co to oznaczało. W ówczesnych warunkach interpelacja poselska była czymś obraźliwym dla władz. Formalnie była możliwa, ale nikomu nie przychodziła do głowy.
Pozostało 96% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej