Rząd podjął decyzję o podpisaniu Konwencji Rady Europy o zapobieganiu i zwalczaniu przemocy wobec kobiet i przemocy w rodzinie. To ważna decyzja polityczna, bo oznacza, że "skrzydło Gowina" w Platformie, przynajmniej w tej sprawie, poniosło klęskę.

Oznacza też, że rząd odrzucił paranoiczne argumenty o "lobby homoseksualnym", które za pomocą tej konwencji chce zanegować dotychczasowe rozumienie płci i zniszczyć tradycyjną rodzinę. Argumenty, które nieuchronnie prowadziły do wniosku, że przemoc wobec kobiet jest elementem, który tę tradycyjną rodzinę podtrzymuje.
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej