Wydaje się to oczywiste, bo przemoc to poważny problem na świecie, a także w Polsce, czego dowodzą statystyki. Ponad 80 tys. ze 134 tys. ofiar przemocy w rodzinie zarejestrowanych w Polsce przez policję w 2010 r. to były kobiety. Komu zatem miałoby bardziej zależeć na ratyfikacji konwencji niż im samym?

Ale uchwałę blokują wpływowe posłanki PO - Julia Pitera, Elżbieta Radziszewska i Lidia Staroń. Żądają, żeby w sprawie konwencji najpierw wypowiedzieli się konstytucjonaliści.
Pozostało 85% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej