Dziś politycy w "Salonie politycznym Trójki" kpili sobie z tego, ale moim zdaniem to akurat cnota godna szacunku. Premier nie boi się wycofać z czegoś, co jest ewidentnym błędem rządu, publicznie przyznać się do błędu i przeprosić wyborców. To naprawdę rzadkość w polityce.

Można się oczywiście z tego śmiać, oskarżać Tuska o brak konsekwencji. Ale Jarosław Kaczyński nigdy nie wycofał się ze swych niedobrych pomysłów. Likwidacja WSI w wykonaniu jego rządu to wciąż wielki sukces.
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej