http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Prawico, zobacz we mnie człowieka

Grzegorz Sroczyński
2012-01-21, ostatnia aktualizacja 2012-01-21 18:07

Polska prawica żyje w świecie, w którym nic nie jest takim, jakim się wydaje. Każde wydarzenie ma jakieś drugie dno, a ludzie - ukryte intencje, najczęściej złe.

Grzegorz Sroczyński
Fot. Filip Klimaszewski / Agencja Gazeta
Grzegorz Sroczyński
ZOBACZ TAKŻE
Na pierwszej stronie "Faktu" Łukasz Warzecha pisze o "przemyśle przykrywkowym". Jego zdaniem akcja Palikota z paleniem marihuany w Sejmie została wykonana na polecenie rządu, żeby "przykryć blamaż w sprawie Smoleńska".

Prawica mogłaby przeprowadzić z Palikotem rzetelną polemikę na temat legalizacji marihuany, pokazać dane, że zwiększa to liczbę uzależnionych (są takie dane, jak też dane przeciwne). Ale po co się trudzić? Wystarczy napisać, że rzeczy nie są takie, jakimi się wydają, a Palikotowi nie chodzi o debatę narkotykową, tylko o Smoleńsk - i już Warzecha nic nie musi.

Piotr Zaremba na portalu wpolityce.pl ujawnia z kolei inny spisek. "Gazeta Wyborcza", drążąc sprawę katastrofy smoleńskiej, chce "przykryć klęskę rosyjskiej prowokacji" (chodzi o obecność gen. Błasika w kokpicie). O nowych tekstach "Gazety" na ten temat Zaremba pisze tak: "Sprawa jest prosta: wrzucono ją teraz, aby osłonić zdemaskowany właśnie mechanizm mistyfikacji".

Tak, teraz rzeczywiście "sprawa jest prosta". "Wyborcza" na czyjeś zlecenie kłamie i manipuluje, co zwalnia Zarembę z obowiązku rzetelnej polemiki. Wystarczy, że bohatersko ujawni nasze parszywe intencje.

Prawica od lat demonizuje drugą stronę barykady, bo tak jej wygodnie. Nie musi dzięki temu zwalczać poglądów przeciwników, lecz ich domniemany cynizm i obłudę, co niewątpliwie łatwiejsze, no i już w przedbiegach daje moralną przewagę. Tak naprawdę odmienne poglądy według polskiej prawicy w ogóle nie istnieją, bo po drugiej stronie jest wyłącznie gra ciemnych interesów, a nie jakiekolwiek idee.

Właśnie dlatego w "Gazecie" nie ma dziennikarzy, lecz "cyngle". Nasze komentarze nie są zwykłymi komentarzami - raz lepszymi, raz gorszymi - lecz "sterowaną propagandą". Nasze błędy nie są błędami, lecz "przemyślaną na zimno manipulacją". Z bandy przypadkowych babek i facetów o różnych poglądach, którą tak naprawdę jesteśmy, prawica robi precyzyjną maszynę propagandową. A następnie zajmuje się jej demaskowaniem.

Może spróbujcie z nami wreszcie porozmawiać?

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 20
  • 18
  • 1
  • 33
  • 17
  • 79 komentarzy
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    137 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':