Na początku zeszłego roku ''Gazeta'' ujawniła, że organa ścigania w Polsce biją europejskie rekordy w sięganiu po nasze dane od teleoperatorów. Jacek Cichocki, dziś szef MSW, wówczas szef Kolegium ds. Służb Specjalnych przy premierze, w reakcji na nasz tekst podawał dane w tej sprawie. Nie poinformował jednak, że oprócz danych właściciela numeru, jego kontaktów i danych BTS (miejsc, w których przebywał) służby pobierają także treści SMS-ów.

Wtedy nie mieściło się to w głowie.
Pozostało 91% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej