Nie miejsce tu na szczegółową ocenę konkretnych projektów ani też na spór z ministrem o interpretację historii Europy i Polski z XVI czy XVIII wieku. Zasadnicza teza ministra o kondycji Unii brzmi: "Dziś stajemy na skraju przepaści". To moment wielkiego wyboru, którego rezultaty pozostawimy w spadku naszym dzieciom.

Minister Sikorski wzywa najważniejsze rządy unijne do odpowiedzialności i aktywności. Apeluje o mniej egoizmu, a więcej Europy.

Obecność w Unii przyniosła Polakom rezultaty wyłącznie pozytywne. Jej uratowanie i umocnienie leży w naszym najlepiej rozumianym interesie. Stosunek do UE, która zakotwicza nasz kraj w cywilizacji demokratycznej Europy, to najważniejszy dziś test dla polskiego patriotyzmu.

Działania szybkie i radykalne - postulowane przez Sikorskiego - mogą być ryzykowne, ale bierność jest jego zdaniem obarczona jeszcze większym ryzykiem. Ten głos to wyraz dalekowzrocznej polityki rządu RP i początek ważnej debaty europejskiej.
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej