http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Gdzie się podziewa energia dziewczyn?

Jerzy Sawka
2011-10-22, ostatnia aktualizacja 2011-10-25 21:23

Na dziesięciu finalistów rozstrzygniętego w sobotę konkursu wrocławskiej redakcji "Gazety Wyborczej" na najlepszego licealisty nie było ani jednej dziewczyny. Dlaczego? Czy dlatego, że są głupsze? - zastanawia się Jerzy Sawka

Jerzy Sawka
.
Jerzy Sawka
W poprzednich edycjach startowały dziewczyny. Nawet raz jedna zajęła pierwsze miejsce. Faktem jednak jest, że zawsze były w mniejszości. No ale w tym roku zabrakło ich w ogóle. Ubolewali nad tym jurorzy i sami finaliści konkursu. W eliminacjach prawie połowę stanowią dziewczyny, ale do ścisłego finału wchodzą głównie chłopcy. I tu pojawiają się dwa fundamentalne pytania:

1. z czego to wynika

2. i co z tego wynika?

Pokutujące i powszechne w poprzednich stuleciach twierdzenie, że kobiety są po prostu mniej od mężczyzn inteligentne, ma dziś tę samą wartość, co lansowana całkiem na poważnie przez byłego posła LPR prof. Jędrzeja Giertycha teza, że na świecie żyły smoki. Niezwykle wysokie ilorazy inteligencji amerykańskiej aktorki Sharon Stone czy naszej rodzimej gwiazdy popkultury Doroty Rabczewskiej, popularnej Dody, mogą być przedmiotem zazdrości wielu bardzo naukowo utytułowanych panów. Maria Curie-Skłodowska dwa razy dostała Nobla, raz w duecie z mężem, a drugi raz za swoje indywidualne odkrycia. Panie odnoszą sukcesy w biznesie i polityce. Platforma Obywatelska poważnie potraktowała parytety i wprowadziła do Sejmu więcej kobiet niż poprzednio. Jedna z nich zostanie pierwszym żeńskim marszałkiem Sejmu. Rząd niemiecki chce karać finansowo koncerny, które nie wprowadzą w swoich radach nadzorczych i zarządach parytetu dla kobiet. Angela Merkel odpowiedzialnie dźwiga na swoich ramionach ciężar Unii Europejskiej a Hilary Clinton dba o interesy swojego kraju na świecie.

Tradycyjny świat z podziałem na świat kobiet i mężczyzn zdaje się odchodzić w przeszłość. Świadomie piszę: zdaje się, bo nie mam pewności, czy rzeczywiście. A przykład Wrocławskiego Licealisty tę moją wiarę w zmianę odwiecznego porządku świata poważnie nadweręża. Zaskakujące jest też to, że na czele ruchu powszechnej emancypacji są dojrzałe panie, a bolesne, że nie ma licealistek, w tym wrocławskich licealistek, żeby już nie martwić się za miliony, lecz za swoje podwórko.

Z czego to wynika? Może te zmiany odbywają się obecnie głównie w mediach. Jeszcze niedawno wielu z tych, co się śmiali z Kongresu Kobiet i walki o parytet, dziś traktuje ten sposób na zwiększenie obecności pań w życiu publicznym z należną mu powagą. Muszę się przyznać, że sam do niedawna uważałem, że parytet to feministyczne zawracanie głowy. Może więc jest tak, że media sobie, a rodziny i szkoły sobie. I rodzice i nauczyciele sposobią, wychowują i kształcą dzieci i młodzież według swoich tradycyjnych wyobrażeń o świecie. Nawet jeżeli oficjalnie jak najbardziej aprobują równouprawnienie płci, to podświadomie i poprzez swoje rytuały, obyczaje, przekonania, nawyki przekazują dzieciom tradycyjny model rodziny z ugruntowanym podziałem ról damskich i męskich. To po prostu w nich, w nas, siedzi i nie jest łatwe do wykorzenienia. Ba, jest naprawdę cholernie trudne. To mogłaby by być jedna z odpowiedzi na postawione wcześniej pytanie: czyli czym skorupka za młodu nasiąknie.

I co z tego wynika? Ano to, że daleka droga przed nami. Że nasz świat będzie się zmieniał tak jak my. Że jeśli szkoły, nie uwierzą w parytetowy model lansowany przez polityków i otwarte na zmiany światopoglądowe środowiska opiniotwórcze, to postęp będzie bardzo powolny. Same rodziny nie zrobią rewolucji, bo z natury dążą do układów stabilnych.

Jeśli nie będzie w szkołach odważnych i przekonanych do potrzeby zmian kulturowych nauczycieli i dyrektorów, to na kolejnych konkursach Wrocławskiego Licealisty znowu będziemy mieli większość chłopaków. I to będzie obraz krzywdzący dla kobiet, a przede wszystkim fałszujący rzeczywistość. Bo kobiety są tak samo mądre i tak samo głupie jak mężczyźni. Ale mają jedną ogromną przewagę: są piękniejsze. Tym samym życie jest piękniejsze, co nadaje mu jakiś konkretny sens.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 1
  • 1
  • 3
  • 4
  • 12 komentarzy
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    16 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':