http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Czarna sukienka Marty Kaczyńskiej

Dariusz Kortko
2011-10-11, ostatnia aktualizacja 2011-10-11 09:41

We wtorek w gazetach rozliczenia. Prawicowym komentatorom trudno się pogodzić z klęską PiS-u. Niektórzy proponują utworzyć państwo drugiego obiegu.

Dariusz Kortko
Fot. Bartłomiej Barczyk / Agencja Gazeta
Dariusz Kortko
ZOBACZ TAKŻE
Na prawicy lament. "Gazeta Polska Codziennie" obwieszcza, że nie wybraliśmy nowych parlamentarzystów, tylko cyrk, w którym wystąpią: "były bandyta, transseksualistka i aktywista gejowski", a przewodzi im "właściciel świńskiego łba i gumowego penisa". Grzegorz Bierecki, prezes SKOK-u, który został senatorem z Białej Podlaskiej, już ustalił swoje priorytety. Wyjawia, że palcem nie kiwnie: "Ten, kto narobił tyle szamba, będzie musiał to szambo posprzątać".

Lichocka tworzy drugi obieg

Dziennikarka GPC Joanna Lichocka idzie na całość. Oto, co - jej zdaniem - się stało: "Mamy zatem demokrację fasadową, skarlałą, bo bez wolności słowa i pluralizmu w mediach. Obywatele pozbawiani sa możliwości poznania rzeczywistości i podejmowania decyzji na podstawie rzetelnych informacji" - żali się autorka w gazecie, którą legalnie można kupić w każdym kiosku za 1,80 zł i która ukazuje się w potężnym nakładzie 146 650 egzemplarzy.

Ci, którzy kupili "Gazetę Polską Codziennie", dowiedzą się, co zniewolona Lichocka myśli o Polakach, którzy doprowadzili do "wygranej pogardy". A myśli tak: "Wyniki wyborów dały obecnej koalicji nie tylko mandat na dalsze rządy, usankcjonowały też de facto styl, w jakim traktuje się opozycję czy niezależnych dziennikarzy. Polacy w wyborach pokazali, że im to kompletnie nie przeszkadza. Podobnie, jak nie przeszkadza im demonstrowana przez rządzących pogarda dla rodzin ofiar katastrofy smoleńskiej czy dla wyborców PiS-u". Zniewolona publicystka proponuje: "Albo stworzymy drugi obieg, niezależne społeczeństwo obywatelskie z własnymi instytucjami kultury, silnymi mediami i organizacjami, albo nie będziemy mieli najmniejszego wpływu na to, co będzie się działo z Polską. Teraz to konieczność dziejowa".

Ziobro i Kurski planują rokosz w PiS?

Zanim to jednak nastąpi, najpewniej dojdzie do przesilenia w PiS. Według informacji "Rzeczpospolitej" działacze są zszokowani sięgającą 10 proc. różnicą między ich partią a PO. Nie spodziewali się tego. Kierownictwo partii - z Kaczyńskim na czele - przez kilka tygodni przekonywało, że możliwe jest zwycięstwo. Wiara w to stała się powszechna. W partii wrze, choć na razie trudno sobie wyobrazić otwarty bunt. O przywództwo ewentualnej rebelii podejrzewani są Zbigniew Ziobro i Jacek Kurski. Jak się udało dowiedzieć dziennikarzom "Rz", Komitet Polityczny PiS ma zażądać od nich wyjaśnień. Część działaczy zarzuca im, że podczas kampanii obaj eurodeputowani działali nie na rzecz partii, ale we własnym interesie. Objechali niemal wszystkie okręgi, przekonując wyborców, by poparli bliskich im kandydatów. "Podejrzewamy, że szykowali rokosz" - przyznaje jeden ze współpracowników Kaczyńskiego. Podobno jeszcze kilka dni przed wyborami grupa działaczy związanych z Ziobrą i Kurskim planowali taki scenariusz: "Przegrywamy, ludzie są wściekli. Ktoś z grupy Ziobry, może nawet on sam, zażąda zwołania nadzwyczajnego zjazdu partii, na którym ostro skrytykuje Kaczyńskiego i sposób prowadzenia kampanii. Jeśli zjazd go poprze, sięgnie po władzę w partii, jeśli dostanie bęcki, odejdzie z PiS i wyprowadzi wystarczająco dużo posłów, by mieć spory klub. Jego wielkość szacowano na 52 osoby".

Słaby wynik PiS sprawił jednak, że część polityków typowanych na przyszłych spiskowców nie weszła do Sejmu. "Zbyszek się zastanawia, co zrobić, czeka co zaproponuje Kurski, a on w niedzielę był mocno zrezygnowany" - opowiada "Rz" jej informator.

Czarna sukienka Marty Kaczyńskiej

"Fakt" donosi, że Jarosław Kaczyński nie może już liczyć na sympatię swojej bratanicy. Marta Kaczyńska na wieczór wyborczy miała już przygotowaną czarną sukienkę z koronką z kolekcji Laury Guidi, ale ostatecznie kreacja została w szafie. Marta przeczytała książkę swojego stryja pt. "Polska naszych marzeń" i poczuła się zraniona. Dowiedziała się z niej, że Kaczyński nie ma najlepszego zdania o swojej bratanicy. "Marta szybko wyszła za mąż, co było dla nas pewnym zaskoczeniem. Nie musiała chwytać pierwszej możliwej okazji. Ale trafiła na przystojnego młodzieńca" - napisał prezes PiS-u. Marcie jest z tego powodu przykro, co widać na załączonej do tekstu fotografii.

Aniołki Kaczyńskiego na lodzie

W "Super Expressie" też smutne zdjęcia przegranych. Ekscentryczna Nelly Rokita nie zasiądzie w Senacie, Zbigniewowi Chlebowskiemu wyborcy nie zapomnieli udziału w aferze hazardowej, Karol Karski będzie jeździł na Cypr już jako zwykły obywatel, a nie poseł PiS-u.

Do Senatu nie dostali się ani Andrzej Gwiazda, ani Andrzej Czuma. W poselskich ławach nie zasiądzie ani jeden z "aniołków Kaczyńskiego", które miały kusić męski elektorat. Z polityki wycofuje się Edmund Klich, polski ekspert przy komisji MAK, badającej przyczyny katastrofy w Smoleńsku.

"Gazeta Wyborcza" relacjonuje co o polskich wyborach napisała światowa prasa. Najcelniej chyba "New York Times": "Po raz pierwszy Polska zrobiła wszystko dobrze".

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 24
  • 15
  • 5
  • 32
  • 4
  • 61 komentarzy
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    121 głosów

Sposób na to, żebyśmy chcieli pracować dłużej?

Każdy pracujący Szwed dostaje co roku ''pomarańczową kopertę''. Tak ma być też w Polsce