15 sierpnia 2011 r. w wieku 60 lat zmarł profesor Peter Mair, nasz mistrz i nauczyciel. Odszedł nagle, będąc z rodziną na wakacjach w Irlandii. Poznaliśmy go we Florencji w Europejskim Instytucie Uniwersyteckim, gdzie od 2005 r. był profesorem nauk politycznych i promotorem naszych prac doktorskich.

Na zawsze pozostanie nam w pamięci jego pół żartobliwe, pół serio pytanie: A wy dlaczego nie jesteście w bibliotece?, kiedy spotykaliśmy się na uczelnianym tarasie z widokiem na florenckie Duomo.

Mimo iż był jednym z najznamienitszych profesorów nauk politycznych, autorem licznych publikacji, cenił sobie nieformalny kontakt ze studentami. Nasze spotkania nie ograniczały się tylko do dyskusji nad postępami w pisaniu naszych doktoratów, ale także nad naszym życiem osobistym. Nie to czyniło go jednak wyjątkowym.

Od wielu lat w nauce zachodniej istnieje jeden wskaźnik jakości publikowanych prac: wskaźnik cytowań, który mierzy, ile razy praca danego autora została przywołana przez innych. Peter Mair spełniał wszelkie warunki wielkości naukowej mierzonej tradycyjnie (poprzez liczbę książek, artykułów, nagród i wyróżnień) i jednocześnie jego dorobek charakteryzował się niespotykanie wysoką stopą cytowań na poziomie ok. 8 tys.
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej