To mądry wyrok z mądrym uzasadnieniem, ale najważniejsze w tej sprawie jest to, że jak żadna inna pokazała, że w tym i podobnych procesach nie chodzi o obronę uczuć religijnych, a wyłącznie o koniunkturalizm rzekomo obrażonych.

Najważniejszymi świadkami obrony Nergala byli głęboko wierzący katolicy z metalowego zespołu Pneuma. Nagłaśniali koncert w gdyńskim klubie Ucho, byli na nim i oświadczyli przed sądem, że nie czują się urażeni. Ich utwory są przepojone wiarą, ale potrafią przyjaźnić się z członkami zespołu Behemoth.
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej