W powodzi napływających z Ameryki ponurych doniesień o zbliżającym się bankructwie przeszła niezauważona jedna informacja, która jest chyba jeszcze bardziej ponura. Dowiedzieliśmy się mianowicie, że trwająca od 150 lat walka o równouprawnienie czarnych, która niektórym wydawała się wygrana, jest w rzeczywistości przegrana. I to z kretesem.

Zaczęła się ona, przypomnijmy, od wojny domowej, która dla Ameryki była bardziej krwawa niż dwie wojny światowe XX w. "Jeśli niewolnictwo nie jest złem, to nic nie jest złem" - powiedział prezydent Lincoln.
Pozostało 88% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej