Po pierwsze, g³ówna bohaterka nie jest idiotk±. Po drugie, nie jest beznadziejnie zakochana w mê¿czy¼nie, który zajmuje wy¿sz± od niej pozycjê spo³eczn±. Po trzecie, nie ma zgranego chwytu: "Ju¿ my¶la³am, ¿e siê totalnie skompromitowa³am, a tu sukces!". Po czwarte, mê¿czyzna, który na pocz±tku ³amie bohaterce serce, nie doznaje cudownego nawrócenia, kiedy ona ju¿ go nie chce. Po pi±te, bohaterka nie doznaje objawienia, ¿e pieni±dze i kariera to w ¿yciu nie wszystko. Po szóste, nie odnajduje siebie na wsi. Ale jak siê wnikliwiej przyjrzeæ, schemat fabu³y to klasyczny bestseller dla kobiet. Ambitna sztokholmska kelnerka traci wymarzon± pracê w eleganckiej restauracji, a zaraz potem wymarzonego ch³opaka - rockmana.
Agnes weryfikuje swoje wyobra¿enia o szczê¶ciu, by odnale¼æ emocjonaln±, ale i zawodow± równowagê. Nie brakuje obowi±zkowego qui pro quo. Co najmniej dwie postaci okazuj± siê nie tym, kim siê wydaj±. Owszem, i tu w koñcu wydarza siê to, co wiemy, ¿e siê musi wydarzyæ, tylko ¿e trochê inaczej, ni¿ siê spodziewamy. Poza tym wszystko trzyma siê zasad prawdopodobieñstwa. Nie ma ksiêcia z bajki, ale s± fajni i mniej fajni faceci. Zwyciê¿a nie wielka mi³o¶æ, ale zdrowy rozs±dek i przyzwoito¶æ w relacjach z lud¼mi. Do tego jako bonus otrzymujemy od autorki kilka wyrafinowanych smaków kulinarnych oraz nie mniej atrakcyjnych szwedzkich smaczków obyczajowych. Mnie na przyk³ad roz¶mieszy³ fragment, kiedy Agnes my¶li ze wspó³czuciem o nudnym ¿yciu swojej siostry pracuj±cej w ¿³obku i jej mê¿a bezrobotnego spawacza: domek szeregowy 120 metrów, volvo kombi... I o swoich rodzicach robotnikach, których wys³ano na wcze¶niejsz± emeryturê: co im pozosta³o? Uprawa ogrodu, kupno jakiego¶
mieszkania na lato w Hiszpanii...
Kajsa Ingemarsson to popularna pisarka, aktorka, w przesz³o¶ci tak¿e dyplomatka. W Szwecji ¶wiêci triumfy. Chcia³abym, ¿eby jej "¯ó³te cytrynki" wyznaczy³y standard "ksi±¿ek do czytania" tak¿e i u nas.
Kajsa Ingemarsson, prze³. Natalia Januszewska, s³owo/obraz terytoria, Gdañsk