http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Jasne, niejasne, Hartwig, Julia

Jarosław Mikołajewski
2009-05-26, ostatnia aktualizacja 2009-05-26 09:28

W nowym tom wierszy poetki znajduję przeczuwaną dobrą nowinę, wedle której to, co okupione bolesnym zmaganiem, nie może, ot tak, spalić się w czasie

- Coraz bardziej lubię Polskę. To uczucie wyraźnie się pogłębia z wiekiem. Wbrew
wszystkiemu - mówi Julia Hartwig
Fot. Sławomir Kamiński / AG
- Coraz bardziej lubię Polskę. To uczucie wyraźnie się pogłębia z wiekiem...
Jasne, niejasne

Julia Hartwig

a5, Kraków

Pisała Julia Hartwig czterdzieści lat temu:

Pod tą wyspą jest inna wyspa, może jeszcze piękniejsza.

Ku niej płynie uśmiechnięta pływaczka, łącząc błyskawicznym łukiem skałę, powietrze i wodę.

Chciałabym widzieć cię ze wszystkich stron, stworze, fragmencie, zawierucho, wspaniały obłędzie jasnego umysłu.

Przypominam tę dawną prozę poetycką z tomu "Wolne ręce" (PIW, 1969), żeby na jej przykładzie przypomnieć, jak ważna i opłacalna jest wierność poecie. Przyjaźń z poetą, utrzymywana przez jego kolejne książki, wnosi do odbioru każdego nowego tomu wymiar tak przejmujący, że aż trudno go zdefiniować. Na nowe pejzaże, czytane po raz pierwszy, nakładają się jakieś dawne lasy, na nowe portrety - twarze dziwnie pokrewne, których braterstwo narzuca się samo i nie wymaga dowodu, przy wszystkich różnicach biografii i fizjonomii. Jeśli jesteś wiernym przyjacielem poety, czyli jego poezji, tonacja nowej książki przypomina dykcję zbiorów poprzednich, a wrażenia, które mogłyby być doświadczeniem fragmentu, wywołują uczestnictwo w jego życiu ukrytym.

Pomost wstecz, wprost do prozy „Pod tą wyspą..”., przerzucił w mojej pamięci i wyobraźni polifoniczny wiersz z nowego tomu zatytułowany „Zapatrzona”:

Pojona od dzieciństwa mlekiem wdzięczności

wiele trudu poświęcam by nie mówić hymnami

by nie roztopić się w odświętnym blasku jeziora

po którym płynący łabędź zostawia za sobą

ślad godny żeglownego statku

Jak uniknąć zakłamania codziennej mowy

w której tyle jest panaboga

tyle litanii kierowanych przez ludzi i do ludzi

tyle odziedziczonych po praprzodkach

modlitewnych zawołań

w sąsiedztwie bluzgów i złorzeczeń

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 3 komentarze
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów

Droższe papierosy = mniej palaczy

Podniesienie akcyzy na papierosy zwiększy wpływy do budżetu państwa i uratuje życie 7 proc. Polaków - twierdzi w najnowszym raporcie Światowa Organizacja Zdrowia

Prosty scenariusz z nieoczekiwaną puentą

Fakt, panie władzo, wystąpiłam w filmie porno, w trójkąciku. On jeden i nas dwie. Fakt, dostałam za to 1200 zł, ale liczyłam na dyskrecję! A teraz, fakt, dostałam SMS. Mam zapłacić 500 zł, bo inaczej wpuszczą film do sieci. No jak tak można?!

DODATKI I KOLEKCJE GAZETY WYBORCZEJ

W środę z ''Gazetą'':

  • Gazeta Dom