http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Gazeta.pl > Gazeta Wyborcza >  Kultura >  Książki

A A A

Po obu stronach lustra , Carroll, Lewis

Juliusz Kurkiewicz
2007-07-24, ostatnia aktualizacja 2007-07-23 19:19

Czy to autor "Alicji w krainie czarów" był pedofilem, czy też epoka wiktoriańska swoimi postulatami moralnej czystości doprowadziła społeczeństwo na skraj schizofrenii?

ZOBACZ TAKŻE


Lewis Carroll. Po obu stronach lustra

Donald Thomas

przeł. Maja Kittel

Twój Styl, Warszawa



W Krainie Czarów trwa proces. Podejrzanym jest oskarżony o kradzież ciastek Walet Kier. - Za pozwoleniem, rzekł podejrzany - ja tego nie podpisałem i nie udowodnią mi, żebym to zrobił. - Jeśli się nie podpisałeś to musiałeś mieć na myśli jakieś łajdactwo, bo inaczej byś się podpisał, jak każdy uczciwy człowiek!

To logika Krainy Czarów: wina Waleta jest bez znaczenia, okoliczności łagodzące nie zostaną wzięte pod uwagę. Najpierw wyrok, potem werdykt! - woła wściekła Królowa Kier.

Logikę tę obnażył półtora wieku temu Lewis Carroll w książce dla dzieci, ponoć cytowanej najczęściej po Biblii i Szekspirze. Czy starał się o poszerzenie zakresu obywatelskich swobód, zaprotestował, choćby cichutko, przeciwko naruszaniu wolności słowa? Nic z tych rzeczy - był konserwatywnym duchownym, przeciwnikiem demokratycznych reform, zwolennikiem cenzurowania dziecięcych wydań Biblii.

Ale książki bywają bardziej dalekowzroczne od swych autorów. Samemu Carrollowi też wytoczono proces, chociaż nie na sali sądowej. Wyrok brzmiał: pedofilia. Zapadł w XX wieku, gdy pisarz już nie żył.



W głąb króliczej nory

4 lipca 1862 r. Charles Lutwidge Dodgson, wykładowca matematyki i logiki w Oxfordzie, wyruszył na przejażdżkę łódką po Tamizie. Na pokładzie znaleźli się również jego przyjaciel Robinson Duckworth oraz Lorina, Alice i Edith Liddell, trzy dziewczynki w wieku 13, 10 i 8 lat. Były córkami dziekana Christ Church, w którym Dodgson był zatrudniony, oraz modelkami samego Dodgsona - fotografa. W trakcie przejażdżki Dodgson opowiedział dziewczynkom pełną absurdalnych wydarzeń bajkę. Duckworth, dziwiąc się, zapytał: "Czy ty teraz naprawdę improwizujesz?", a Alice Liddell poprosiła o spisanie historii. Tak narodziła się "Alicja w Krainie Czarów".

Książka ukazała się w 1865 r., z obrazkami Johna Tenniela, jednego z bardziej znanych karykaturzystów ery wiktoriańskiej. Nazwisko autora zostało zastąpione pseudonimem - Lewis Carroll.

Gdy sześć lat później ukazał się sequel książki, kontakty Dodgsona z córkami Liddellów były chłodne. Nie jest wykluczone, że Carroll poprosił Liddellów o rękę 11-letniej wówczas Alice, ale przyczyny potencjalnej odmowy nie stanowiło moralne oburzenie, raczej przekonanie, że pisarz nie jest dość dobrym kandydatem. W latach 60. XIX w. zaręczyny dorosłych mężczyzn z kilkunastolatkami nie budziły sensacji (ze ślubem czekano parę lat), a medyczny czy prawny termin "pedofilia" jeszcze nie istniał. W latach 50. XIX w. przyszły biskup Canterbury poprosił o rękę jedenastolatki i został entuzjastycznie przyjęty przez zainteresowaną i jej matkę. Sama królowa Wiktoria zezwoliła na zaręczyny swej trzynastoletniej córki. Liberalne prawo, ustalające minimalny "wiek przyzwolenia" (w którym kobieta może świadomie wyrazić zgodę na stosunek seksualny) na 12 lat, dopiero trzy dekady później zaostrzono.



Zeznanie Alicji

Do zaostrzenia prawa przyczynił się ogłoszony na początku lat 80. dziennikarski raport W.T. Steada, ujawniający rozmiary zjawiska prostytucji dziecięcej. Mniej więcej w tym samym czasie uświadomiono sobie, że dzieci nie są istotami aseksualnymi, a wiedza o seksualności znacząco się powiększyła za sprawą "Psychopathii sexualis" Kraffta-Ebinga. W książce, która przyczyniła się do rozpowszechnienia takich etykiet, jak: homoseksualista, lesbijka, masochista, omówiono również typ "platonicznego" wielbiciela małych dziewczynek, jako szczególny przypadek pedofilii. Pasja Dodgsona, polegająca na fotografowaniu dziewczynek w wieku około 10 lat, zarówno ubranych jak i rozebranych, czyniła z niego idealny przedmiot tego opisu. Sam pisarz zdawał sobie sprawę, że czasy się zmieniają, i w latach 80., wobec plotek i coraz większych trudności ze zdobyciem "ofiar", jak nazywał niekiedy dziecięce modelki, zaprzestał ich fotografowania (choć nie rysowania). Nie ocalał żaden ślad wskazujący na fakt, że kiedykolwiek naruszył ich fizyczną nietykalność, przeciwnie - w trakcie fotografowania zawsze obecni byli opiekunowie, nie zmuszał też nigdy do rozbierania się dzieci, które tego nie chciały.

Krewni nie wyświadczyli przysługi Dodgsonowi, niszcząc znaczną część pozostałych po nim dokumentów, w tym prawdopodobnie kilka tomów dzienników, bo jedynie podsycili spekulacje kolejnych pokoleń badaczy co do ich zawartości. Również Nabokov, wielbiciel Carrolla i autor przekładu "Alicji" na rosyjski, był przekonany o pedofilskich skłonnościach pisarza. "Zawsze nazywam go Lewis Carroll Carroll, bo to on był pierwszym Humbertem Humbertem" - mówił w wywiadzie dla "Vogue'a".

Ten mityczny obraz usiłowała podkopać angielska pisarka Karoline Leach. W wydanej w 1999 r. książce "In the Shadow of the Dreamchild" Leach argumentowała, że zainteresowanie Dodgsona dziećmi nie może być rozpatrywane w oderwaniu od moralności epoki wiktoriańskiej, charakteryzującej się wykrzywionym, dewocyjnym kultem dziecka. Zebrała dowody, podważające obiegową opinię, że Dodgson przestawał interesować się losem dorosłych modelek, a także stwierdziła, że krewnymi pisarza kierowały motywy odwrotne, niż im przypisywano. W trosce o reputację zmarłego usuwano świadectwa, które mogłyby sugerować jego erotyczne związki z dorosłymi kobietami, w wyniku czego dotarł do nas obraz pisarza otoczonego przez nieletnie dziewczęta.

Źródło: Gazeta Wyborcza

Ocena:

słabe

nic specjalnego

dobre

bardzo dobre

znakomite

5

1 głos

Niemieccy towarzysze broni

We wrześniu i październiku 1939 roku w Wojsku Polskim służyło ok. 8 tys. Niemców. 137 z nich zginęło, m.in. w walkach z oddziałami Wehrmachtu