http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Dolomity. Tom II - Zachód , Tkaczyk, Dariusz

Krzysztof Jarymowicz
2006-10-30, ostatnia aktualizacja 2006-12-28 11:19

Już mamy obiecany przez wydawcę drugi tom "Dolomitów" Dariusza Tkaczyka. Jest podobnie skonstruowany i nie ustępuje jakością pierwszemu (recenzja w "Turystyce" nr 38 z 24 września). To rzetelny przewodnik po szlakach tak podzielonych na odcinki, że każdy może łatwo skomponować swoją trasę.

Numery schronisk i podejść bezbłędnie odsyłają do map, a całość uzupełniają piękne zdjęcia. Tym, których jeszcze nie przekonały zachwalane przeze mnie poprzednio opisy Marmolady (brzmi smacznie, ale ten najwyższy szczyt pasma bywa groźny), proponuję fragment z nowego tomu: "Sella jest chyba najbardziej oryginalną grupą Dolomitów i daleko odbiega od potocznych wyobrażeń o górach. Jej wygląd do złudzenia przypomina średniowieczną twierdzę. Wnętrze grupy to rozległy płaskowyż - kamienista pustynia wymodelowana siłami natury". I dalej: "Szczyty, zwłaszcza te leżące na obrzeżach, oglądane z dołu prezentują się jak wybitne, śmiałe turnie - niedostępne dla zwykłego turysty. Tymczasem od strony płaskowyżu wejście na nie jest łatwe". Na najwyższy szczyt tej grupy, Piz Boe (3152 m), prowadzi aż sześć dróg, a niektóre są dostępne nawet dla początkujących alpinistów. Przy okazji autor wyjaśnia pochodzenie tej nazwy: w języku Ladyńczyków "piz" oznacza szczyt, często tu słyszane "lech" (jezioro) czy "furcela" (przełęcz) to kolejne ślady bytności tego ludu. Ladyńczycy, obok Friulów i Romanów, to potomkowie Retów, pierwotnej ludności Dolomitów, która niegdyś przyjęła język i kulturę Rzymian (dziś Retoromanie stanowią ok. 700-tysięczną mniejszość). Ladyńczycy zamieszkują zwarcie tylko Val Gardenę oraz - w mniejszych skupiskach - sąsiednie doliny. Szkoda, że Dariusz Tkaczyk nie poświęcił im więcej miejsca, bo choć żyją w centrum Europy, ich istnienie jakoś umyka powszechnej świadomości.

Jeśli ktoś nie miał okazji zobaczyć Dolomitów późnym latem, może pomyśleć o nartach, bo zima zaczyna się tu w listopadzie. Śnieg, słońce i niezapomniane widoki - gwarantowane. A kto chce zobaczyć Ladyńczyków i najlepszych narciarzy za jednym zamachem, powinien udać się do Val Gardeny 15 i 16 grudnia na zawody Pucharu Świata. Rekord na trasie zjazdu zwanej Saslong (839 m różnicy wysokości, prawie 3,5 km długości) pobił w zeszłym roku Marco Büchel (1 minuta 28 sekund). Każdy może zmierzyć się z tym czasem, ale to już rzeczywiście tylko dla zuchwałych...

Dariusz Tkaczyk "Dolomity. Tom II - Zachód", wydawnictwo Sklep Podróżnika, Warszawa 2006, 368 s., 44 zł

  • Dodaj komentarz
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów

Ostatni akt ACTA

Po zapowiedzi manifestacji w 60 miastach Niemiec w piątek gruchnęła nieoficjalna wiadomość, że niemiecki rząd zrezygnował z podpisania ACTA!

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W sobotę z ''Gazetą'':

  • Wysokie Obcasy