Dariusz Tkaczyk, autor "Dolomitów" (na razie część wschodnia, wydawca zapowiada drugi tom jeszcze w tym sezonie), na własnych nogach przeszedł większość przedstawianych tras. Gwarantuje to rzetelność opisów i jest źródłem cennych osobistych komentarzy.
W rozbudowanym wstępie znajdziemy informacje o położeniu geograficznym i budowie geologicznej. Dowiemy się m.in., że góry uformowane są ze związków wapienia i magnezu. Dolomitami zostały nazwane na cześć Deodata de Dolomieu, który w 1769 r. jako pierwszy opisał skład tych osadów (ten naukowiec amator geologii uczył się w więzieniu, do którego trafił w wieku 19 lat za udział w pojedynku). Dalej krótko o pogodzie i cztery strony skondensowanej historii, która odcisnęła piętno nawet na wysokich graniach. W czasie I wojny światowej wyniszczające walki o region stoczyli Alpini i Kaiserjäger (doborowe oddziały armii włoskiej i austriackiej). Po rozpadzie Austro-Węgier Dolomity przyznano Włochom, ale prowincja pozostała dwujęzyczna. Trasy wspinaczkowe w poprzek skalnych ścian, bunkry i długie sztolnie wykute przez podkradających się żołnierzy to dziś atrakcje turystyczne.
Pora na informacje praktyczne: sposoby oznakowania tras, zasady funkcjonowania schronisk, konieczny sprzęt. Przestrogi dotyczące choćby wspinaczki po lodowcu Marmolady (najwyższy szczyt, 3343 m) raczej mobilizują, niż zniechęcają. Część zasadnicza została podzielona według kryterium geograficznego na 20 rozdziałów. We wprowadzeniu do każdego z nich autor przybliża nam położenie danej grupy górskiej, dojazd, krajobraz, popularne trasy i punkty wyjścia, a nawet bieżące wydarzenia (np. spory ekologów z administracją). Następnie w punktach przedstawia trasy i schroniska. Szlaki podzielono na odcinki, co zostawia swobodę w komponowaniu nawet wielodniowych wypraw. Dla mniej wprawnych są gotowe przykłady najciekawszych wycieczek. Każdy szlak i każdy obiekt (miejscowość, szczyt, biwakowisko) ma swój numer, który łatwo odnajdziemy na mapach. Opisy przebiegu dróg są precyzyjne, zawierają skalę trudności, czas przemarszu, przewyższenia.
Przewodnik napisany jest profesjonalnie, ale przystępnym językiem. Wybór tras - od ścieżek i bezdroży niewymagających wspinaczki po ekstremalne drogi z przewieszkami i trawersami gładkich ścian - zadowoli nawet najbardziej wybrednego turystę. We wrześniu i w październiku w Dolomitach przeważa słoneczna pogoda, nie pozostaje więc nic innego, jak zacząć się pakować
Dariusz Tkaczyk, "Dolomity, Tom I - Wschód", wydawnictwo Sklep Podróżnika, Warszawa 2006, 360 s., 44 zł