http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Gazeta.pl > Gazeta Wyborcza >  Kultura >  Książki

A A A Poleć znajomemu     Wydrukuj     Podyskutuj na forum Gazeta Wyborcza - Kultura RSS

Pan Kuleczka, Widłak, Wojciech

Justyna Dąbrowska
2002-12-19, ostatnia aktualizacja 2002-12-19 21:24

Porządek, porządek, to wróg zwierządek - mruczy Kaczka Katastrofa, siedząc na usłanej kredkami podłodze, pośród okruchów i plam jogurtu. Kaczka to jedna z bohaterek "Pana Kuleczki" - bardzo udanego wspólnego dzieła krakowskiej ilustratorki Elżbiety Wasiuczyńskiej i warszawskiego autora Wojciecha Widłaka


Efekt ich współpracy jest ciepły jak świeżo upieczona szarlotka. On - wzorowy tata, człowiek w muszce, ona - krakowska ilustratorka, wybitna specjalistka od kotów w kratkę i biedronek w beretach. Ten zgrany tandem ludzi nie całkiem dorosłych stworzył książkę zabawną i bezpretensjonalną.

Pan Kuleczka zajmuje się trójką dziwnych podopiecznych - Kaczką, która nie kwacze, Psem, który nie szczeka, i Muchą, która, owszem, bzyczy. Cała czwórka układa puzzle na kuchennym stole, piecze jabłka w ognisku, gra w "Grzybobranie" (uwaga! Kaczka kantuje!). W pierwszym rozdziale pojawiają się niewidzialne różowe okulary, przez które bohaterowie patrzą na świat. I nie zdejmują ich przez całą książkę.

Interesujący jest rodowód tej opowiastki. Wojciech Widłak nawet bez swej muchy wyróżniałby się w redakcji miesięcznika "Dziecko", gdzie oprócz niego pracuje tylko jeden mężczyzna. Przez cały dzień jest Robinsonem na wyspie kobiet, wieczorem pędzi do domu, by pisać kolejny rozdział książki o Panu Kuleczce - samotnym opiekunie psa, kaczki i muchy. Na kilkudziesięciu stronach ani jednej matki, babci, żony!

Być może właśnie dzięki tej łagodnej neurozie uzyskaliśmy rzadki w literaturze dla dzieci portret taty (bo Pan Kuleczka jest właśnie zakamuflowanym ojcem!) i jego harmonijnych relacji z dziećmi (bo pies, kaczka i mucha zachowują, się wypisz-wymaluj, jak dzieci). Jego bohater jest dobry, niezawodny, wszystko wie i potrafi upiec szarlotkę. A przy tym nie podnosi głosu, nie pije piwa i nie ogląda telewizji. Pan Kuleczka zabiera swój dziecięcy zwierzyniec na wycieczki, potrafi rozpalić ognisko i zawsze ma w plecaku dwa jabłka na czarną godzinę.

Dzieci-zwierzęta nie są już tak doskonałe: Kaczka Katastrofa to dziecko roztrzepane i niezbyt grzeczne, Pies Pypeć bardziej refleksyjny, a Mucha Bzyk Bzyk to kompletna zagadka - w całej książce tylko raz otwiera dziób (o ile mucha ma coś takiego). W dodatku, by powiedzieć "Nie!".

Niemały jest wkład ilustratorki Elżbiety Wasiuczyńskiej, która inspirację czerpała z przytulności własnego mieszkania. Katastrofa śpi w łóżku Eli, a Pypeć układa puzzle w jej kuchni.

Przy współudziale wydawnictwa MediaRodzina zdarzył się wyjątek na zalewanym przez tandetę i sztampę rynku literatury dla najmłodszych. "Pan Kuleczka" jest rozumną i dowcipną książeczką w ładnej graficznej oprawie.

Za ilustracje do "Pana Kuleczki" Elżbieta dostała wyróżnienie w ubiegłorocznej edycji konkursu ProBolonia. W kwietniu Pan Kuleczka i jego menażeria odbędą pierwszą w życiu zagraniczną podróż - do Bolonii, na Międzynarodowe Targi Książki dla Dzieci, gdzie Polska będzie gościem honorowym. Pypeć na smyczy, Katastrofa w koszyku, a co z Muchą? Jak przewieźć przez granicę muchę bez paszportu?

Wojciech Widłak, "Pan Kuleczka", Media Rodzina 2002, ilustracje Elżbieta Wasiuczyńska

Ocena:

słabe

nic specjalnego

dobre

bardzo dobre

znakomite

0

0 głosów

INDEKS ALFABETYCZNY KSIĄŻEK: