"Więź" kwietniowa wiosennie ciekawa. Tematy niby to ograne, ale nie całkiem. Głośną dziś sprawę rzekomej kolaboracji "Tygodnika Powszechnego" z reżimem komunistycznym pokazuje Andrzej Friszke najpierw własną polemiką z Romanem Graczykiem, potem przedrukiem oceny "TP" przez KC PZPR. Zadaje retoryczne pytanie: ma rację Graczyk z tezą o prokomunistycznej linii pisma do roku 1976 czy Komitet Centralny osądzający je jako antysocjalistyczne? Graczyka się nie przekona, on nie z takich, ale dokument partyjny warto poczytać, bo polski Biały Dom to jednak spora władza.
O arcybiskupie Życińskim piszą księża Andrzej Luter i Alfred Marek Wierzbicki oraz Anna Karoń-Ostrowska i Jan Woleński. Ten czwarty jest całkiem spoza Kościoła i w sądach swoich ostry, ale pisze z wielkim uznaniem o hierarsze, z którym się serdecznie przyjaźnili, choć nie zgadzali w zasadniczej sprawie filozoficznej. Nie wiedziałem o tej przyjaźni, dowodzi ona klasy myślowej i duchowej obydwu. Co zaś do Andrzeja Lutra, odnotuję zacytowaną przezeń prośbę w zaświaty kardynała Nycza: "Wybacz w niebie wszystkim, którzy Cię nie rozumieli, którzy opornie przyjmowali Twoje poglądy". No właśnie, opory były, też episkopalne. Ale arcybiskup nie był bynajmniej obrażalski.
Gdy jesteśmy przy zmarłych, jest w tej "Więzi" Cezarego Gawrysia rozmowa ze Stefanem Frankiewiczem, dla mnie najbardziej interesująca. Temat -
Jan Paweł II. Frankiewicz jako redaktor polskiej edycji "L'Osservatore Romano", potem ambasador RP przy Stolicy Apostolskiej, rozmawiał z
papieżem wiele razy. To może nic wielkiego, ale nasz "Więziowy" kolega (trzeci z kolei naczelny po Mazowieckim i Wieczorku) nie krył w tych rozmowach watykańskich swoich krytycznych poglądów, nie tylko na komunizm, bo to tam nie była sztuka, ale i na - by tak rzec - "katolicyzm realny". W wywiadzie są dwie wypowiedzi papieskie "w tym temacie". Przytoczę najpierw tę podsumowującą owe rzymskie rozmowy: "Panie Stefanie, panu zawsze było tu wolno mówić o wszystkim zupełnie szczerze. Bardzo to sobie ceniłem i niech to tak już pozostanie do końca". Albowiem Frankiewicz powiedział kiedyś
papieżowi coś takiego, że on odpowiedział: "Ja się z panem zgadzam. Koniec z triumfalizmem - trzeba pójść w głąb". Kto tam poszedł, kto triumfował dalej, to inna sprawa, faktem jest natomiast, że w wywiadzie, którego udzielił "Gazecie" przed trzema laty, przytoczył Frankiewicz takie pytanie
Jana Pawła II: "Panie Stefanie, czy nie stracił pan wiary w tym Watykanie?". Rozmawiali sobie bez ogródek. Obaj po swojemu szczerzy i odważni.