Dlatego w imieniu Polskiego Towarzystwa Sprawiedliwych stanowczo protestujemy przeciwko krzywdzącemu uogólnianiu postaw Polaków w czasie okupacji niemieckiej. Jednocześnie potępiamy haniebne czyny tej części społeczeństwa, która wyzyskiwała i wydawała na pewną śmierć obywateli pochodzenia żydowskiego.
Przypominamy, że w Polsce ocalało z Zagłady w wyniku pomocy Polaków około 30-35 tys. (a może i więcej) Żydów. Jak wynika z badań i bezpośrednich zeznań uratowanych, aby pomóc jednej osobie w przeżyciu, zaangażowanych było od kilku do kilkunastu ratujących.
Przyznanie przez Instytut Yad Vashem ponad 6200 Polakom medali "Sprawiedliwy wśród Narodów Świata" nie obejmuje oczywiście wszystkich, którzy nieśli pomoc. Trzeba dodać, że społeczeństwo polskie przeciwstawiające się okupantowi (organizacje podziemne) poddane było srogim represjom.
Ciężkie warunki bytowe i niebezpieczeństwo zagrożenia życia na każdym kroku wymagały od ratujących nie tylko odwagi, ale także bohaterstwa. Za jakąkolwiek pomoc udzieloną Żydowi w Polsce groziła kara śmierci.
Ginęły całe rodziny ratujących wraz z ratowanymi, a często też i sąsiedzi. Z niepełnych badań wynika, że w takich okolicznościach zginęło ok. 2500 Polaków.
Dla pełnej wiedzy i jasności problemy stosunków polsko-żydowskich nadal wymagają badań i studiów historycznych, co lepiej pozwoli w przyszłości ocenić wzajemne relacje.
Zarząd Główny Polskiego Towarzystwa Sprawiedliwych wśród Narodów Świata
Warszawa, 19 marca 2011
Polskie Towarzystwo Sprawiedliwych powstało w 1985 r w Warszawie i jako jedyne w Polsce dobrowolnie skupiało 1250 osób (obecnie około 400) odznaczonych przez Instytut Yad Vashem w Jerozolimie medalem "Sprawiedliwy wśród Narodów Świata" za ratowanie życia Żydom skazanym na śmierć przez nazistów.
Tytuł od redakcji "Gazety"
Źródło: Gazeta Wyborcza