http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Umarł Stalin

Stefan Niesiołowski
2011-03-07, ostatnia aktualizacja 2011-03-06 17:04

"Dzisiaj słońce jest żałobną chorągwią, umarł Stalin" - pisał znany i bardzo dobry poeta, jeden z wielu sławiących wówczas jednego z największych zbrodniarzy w historii. Choć od 5 marca 1953 r. minęło właśnie 58 lat, po dziś dzień trwa dyskusja nad fenomenem zachowania tak wielu intelektualistów popierających totalitarny, nieludzki system, wychwalających komunistycznych oprawców. Jak to było możliwe?

Józef Stalin
Fot. AP
Józef Stalin
ZOBACZ TAKŻE
Z nazwiskiem Stalina wiąże się czas największych triumfów i ekspansji komunizmu, a także - co wówczas było w zasadzie tym samym - Związku Sowieckiego. Twórcą systemu był Lenin, który powołał do życia fundamenty systemu: obozy koncentracyjne gułagu, tortury, przemoc, monopol państwa, kłamstwo, pogardę dla ludzkiego życia i własności oraz zasadę, że wszystko należy podporządkować utrzymaniu władzy przez komunistów. Ale system ten został rozwinięty, udoskonalony i wykorzystany do zbudowania imperium przez Stalina. Wydawać się mogło, że zorganizowana ideologia w połączeniu z wielkimi możliwościami Rosji jest nie do pokonania, że prędzej czy później musi zwyciężyć.

Stalin pokonał wszystkich konkurentów, rzeczywistych i potencjalnych, w walce o władzę. Zmarginalizował ich, pozbawił poparcia i znaczenia, a następnie zamordował. Mordował przez cały czas sprawowania władzy, w tym prawie wszystkich wybitniejszych sowieckich komunistów: Zinowiewa, Bucharina, Radka, Kamieniewa, Kirowa, Trockiego, generałów Armii Czerwonej, ludzi nauki, kultury, dyplomatów, duchownych.

Część historyków uważa, że jest odpowiedzialny także za śmierć Lenina, choć wydaje się to fantazją. Do dziś trwa spór o skalę stalinowskiego ludobójstwa i liczbę ofiar. Inny spór o to, czy możliwy jest komunizm bez przemocy, kłamstwa i nędzy po doświadczeniach Mao Zedonga, Kim Ir Sena, Pol Pota, Fidela Castro, Rakosiego i wielu innych, wydaje się na szczęście dla świata rozstrzygnięty.

Pamiętam czasy stalinowskie, strach w domu, Tatę wzywanego do UB i Mamę modlącą się za zamordowanego przez UB wujka Tadka. Wiedziałem już wtedy, że za to odpowiada Stalin, za strach, poniżające pochody, szkolne akademie, i wiedziałem, że to bardzo zły człowiek.

5 marca 1953 roku w Kuncewie pod Moskwą umarł Stalin. Wszystko wskazuje na to, że przyczyną śmierci był wylew krwi do mózgu, tak rozległy, że ani wówczas, ani dziś nie było możliwości ratunku, chociaż istnieje wiele opinii, na ogół opartych na dość wątpliwych źródłach, że padł ofiarą spisku z udziałem Berii. Jest faktem, że Beria odsunął z najbliższego otoczenia Stalina najwierniejszych sojuszników - Własika i Poskriebyszewa - i wielokrotnie przechwalał się, mówiąc do współpracowników tyrana: "Zabiłem go i was ocaliłem".

Jest też faktem, że Stalin po wylewie pozbawiony był wszelkiej pomocy, ale to nie zmienia podstawowej prawdy, że wylew miał naturalne przyczyny. Znamy nawet ciśnienie krwi dyktatora rano 1 marca 1953 roku - 220/120, co w wieku 74 lat nawet dziś jest śmiertelnie groźne.

W ostatnich miesiącach Stalin coraz bardziej pogrążony w starczym ogłupieniu milczał, rysował wilki i planował kolejna krwawą czystkę, którą zaczął od aresztowania lekarzy i pogróżek pod adresem współpracowników. Nie ufał nikomu, a leczył go jodyną wojskowy felczer.

Śmierć Stalina była początkiem końca najokrutniejszej, najkrwawszej wersji komunizmu, przynajmniej w Europie. Jej utrzymanie oznaczało uczynienie z Rosji czegoś w rodzaju gigantycznej Korei Północnej. Zaczynało się stopniowe łagodnienie systemu, powolna ewolucja, rozkład i upadek.

Gdy w wyniku zbrojnego zamachu stanu bolszewicy doszli do władzy w 1917 r., partie demokratyczne sformułowały stanowisko - niech bolszewicy rządzą, okażą swoją niekompetencję, naród odwróci się od nich i pod ciężarem trudności utracą władzę. Tak też się w gruncie rzeczy stało, ale dopiero po 73 latach. Ten program dla Rosji i reszty świata okazał się zbyt kosztowny.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 18 komentarzy
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    14 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':