http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Nie zaczynajmy od Katynia

Agnieszka Kublik
2010-11-26, ostatnia aktualizacja 2010-11-26 17:52

Fot. Adam Kozak / Agencja Gazeta

Rosyjska Duma przyjęła rezolucję, która jasno mówi o zbrodni katyńskiej, odpowiedzialności Stalina, kłamstwie propagandy ZSRR. Nasz prezydent nie powinien skupiać się przesadnie na tej sprawie - uważa b. prezydent Aleksander Kwaśniewski

ZOBACZ TAKŻE
Agnieszka Kublik: Czy podczas grudniowej wizyty prezydenta Miedwiediewa w Polsce jednymi z najważniejszych spraw powinny być dwa śledztwa: w sprawie katastrofy smoleńskiej i w sprawie Katynia?

Aleksander Kwaśniewski: Ważnymi, ale nie najważniejszymi, inaczej oznaczałoby to, że jesteśmy więźniami historii dawnej i tej najświeższej. To byłby wielki błąd. Bo to pierwsza dwustronna wizyta od 2002 r., od ostatniej wizyty prezydenta Putina za moich czasów. Później, w 2005 r., Putin był w Auschwitz, w tym roku na pogrzebie prezydenta Kaczyńskiego był Miedwiediew. Teraz pojawia się wielka szansa, żebyśmy nadali dialogowi polsko-rosyjskiemu ramy na przyszłość.

A konkretnie?

- Trzeba ustalić daty kolejnych wizyt: polskiego prezydenta w Rosji, premierów, ministrów. I tematy rozmów: polityka europejska wobec Rosji i rosyjska wobec Unii, uczestnictwo Unii w zapowiadanych przez Miedwiediewa procesach modernizacyjnych w Rosji, realizacja nowej strategii NATO, która m.in. polega na zbliżeniu Paktu i Rosji i podjęciu wspólnych działań.

W rozmowie prezydentów Komorowskiego i Miedwiediewa nie może też zabraknąć takich tematów jak ocena możliwości współpracy naszych krajów w regionie, przede wszystkim z Ukrainą i Białorusią. Poza tym gospodarka, kultura, nauka, wymiana młodzieżowa - wszystko to inwestycje w przyszłość.

Bez załatwienia sprawy katyńskiej i smoleńskiej da się budować dobre stosunki z Rosją?

- Trzeba to pole oczyścić, rozmowy prezydentów mogą pomóc.

Rosja właśnie przysłała do Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu stanowisko, w którym znów neguje zbrodnię katyńską. Nazywa ją "wydarzeniami katyńskimi". I podaje w wątpliwość ustalenia dotyczące liczby i nazwisk pomordowanych.

- To złe stanowisko, ale nie sądzę, żeby na tym prezydenci powinni skupiać wiele uwagi.

Powinni. Bo przecież w tym roku w Krakowie Miedwiediew obiecał osobiście nadzorować rozwiązywanie problemów związanych z Katyniem.

- W tej sytuacji prezydent Komorowski może powiedzieć tak: obiecał mi pan, że będzie się pan opiekował tą sprawą, więc uważam, że urzędnicza odpowiedź przesłana do Trybunału była niewłaściwa...

...urzędnicza?

- ...przecież nie pisał tej odpowiedzi Miedwiediew!

Ale nie powstała bez jego wiedzy.

- Sądzę, że bez. Wiara w to, że w Rosji wszystko się dzieje za zgodą prezydenta, jest przesadna. Może na ten niższy szczebel urzędniczy informacja, jak należy traktować zbrodnię rosyjską, nie dotarła? Bowiem z drugiej strony jak wytłumaczyć, że w tym samym czasie Duma przygotowuje rezolucję, która jasno i ostro mówi o zbrodni katyńskiej, odpowiedzialności Stalina i jego współtowarzyszy, o tym, że było kłamstwo oficjalnej propagandy ZSRR, które obrażało Polaków, wywoływało nasz gniew i nieufność.

Duma chce dalej badać archiwa, weryfikować listy zabitych, przywracać ich dobre imię, wyjaśniać wszystkie okoliczności tragedii. Oni chcą przyjąć rezolucję w piątek i będzie to doniosły fakt.

Prezydent Komorowski powinien domagać się spełnienia tej rezolucji i uzyskać mocne zapewnienie Miedwiediewa.

Od lat domagamy się rehabilitacji ofiar Katynia.

- Nie wiem, na ile formalnie to jest możliwe. A w sensie politycznym te osoby zostały zrehabilitowane, choćby przez Putina 7 kwietnia w Katyniu, bo mówił jasno o zbrodni.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 12 komentarzy
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    20 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':