http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Idzie młodość w nauce

Prof. dr hab. Barbara Kudrycka, minister nauki i szkolnictwa wyższego*
2010-09-15, ostatnia aktualizacja 2010-09-15 15:53

Walcząc o młodych naukowców, walczymy o polską naukę za 10, 20 i 30 lat

Prof. Barbara Kudrycka zachęca młode dziewczyny do studiowania na uczelniach technicznych (Gdańsk, 2009 r.)
Fot. Damian Kramski / AG
Prof. Barbara Kudrycka zachęca młode dziewczyny do studiowania na uczelniach...
ZOBACZ TAKŻE
Młody doktor Tomasz Wojtkowski skonstruował tomograf do badania oka, który zadziwił medyczny świat. Doktoranci Grzegorz Niedźwiedzki i Piotr Szrek odkryli, że czworonogi wyszły na ląd 18 mln lat wcześniej niż sądziła nauka. A studentka Malwina Strenkowska odkryła nowe związki, które zrewolucjonizują terapię raka. Najmłodsze pokolenie badaczy nieustannie przypomina, że ich talenty to unikalny potencjał Polski.

I dlatego pracując od ponad dwóch lat nad reformą nauki i szkolnictwa wyższego, nie tracimy z oczu strategicznego celu: budowy spójnego systemu wsparcia dla młodych naukowców, doktorantów i studentów. Wiele udało się zrobić. Na to, co zostało do zrobienia, mamy precyzyjny scenariusz.

Walcząc o młodych naukowców, walczymy o polską naukę za 10, 20 i 30 lat. Nie możemy nie zauważać, że dziś dziesiątki, a może i setki utalentowanych młodych naukowców wybiera pracę naukową w zagranicznych ośrodkach badawczych. Dobrze, że zdobywają międzynarodowe doświadczenie, uczestniczą w światowych projektach, pozyskują nowe naukowe kontakty - ilu z nich jednak nigdy nie wróci do Polski?

Kiedy przeglądam nazwiska polskich uczonych wymienianych jako potencjalni kandydaci do Nobla - prof. Matyjaszewski, prof. Wolszczan, prof. Stachowiak - najczęściej okazuje się, że wybrali karierę poza Polską, a polscy studenci i doktoranci uczą się od nich podczas gościnnych wykładów. Nie musi tak być. Chciałabym, by utalentowani młodzi badacze - tacy jak Wojtkowski, Niedźwiedzki i Szrek, jak Strenkowska i inni - mogli rozwijać swój ogromny talent pod okiem największych mistrzów, by nie musieli szukać poza Polską najnowocześniejszej aparatury, by w Polsce mieli laboratoria na miarę XXI wieku, aby korzystali ze zróżnicowanych źródeł finansowania projektów i tutaj założyli swój pierwszy samodzielny zespół naukowy, i by to Polska mogła cieszyć się w nie tak odległej przyszłości z ich Nobla.

16 miliardów dla nauki

Jest dla mnie jasne, że nie ma mowy o sukcesie naukowym w wymiarze globalnym bez nieustannego zwiększania nakładów na naukę. Mam ogromna satysfakcję, kiedy właściwie wszyscy - poczynając od premiera i ministrów obecnego rządu, poprzez publicystów, aż do liderów opinii publicznej - mówią, że konieczne w dobie finansowego i fiskalnego kryzysu oszczędności budżetowe nie mogą dotyczyć wydatków na badania i rozwój. Dzięki takiemu przekonaniu nakłady na naukę są dziś najwyższe od początku transformacji i będą nadal rosły.

Wspomnę tylko, że nakłady budżetowe na naukę w 2010 roku w porównaniu z rokiem 2007 wzrosły o ponad 2 mld zł! To bezprecedensowy wzrost, który musi zaprocentować.

Do tego dochodzą szerokie strumienie finansowania z funduszy strukturalnych, które pozwalają na budowanie w Polsce laboratoriów badawczych z wysokiej klasy aparaturą. To inwestycje tak przełomowe, że coraz częściej właśnie polskie ośrodki naukowe stają się gospodarzami międzynarodowych projektów badawczych. Do tej pory podpisaliśmy umowy na blisko 13 mld zł na tego typu projekty inwestycyjne w całej Polsce.

Ostatnio odwiedziłam kilka miast akademickich i z satysfakcją obserwowałam, jak sprawnie i efektywnie wydatkowane są przekazywane przez nas środki. Na Campus Ochota Uniwersytetu Warszawskiego, gdzie m.in. panowie Szrek i Niedźwiedzki będą mogli prowadzić swoje badania, przeznaczyliśmy ponad 550 mln zł. Widziałam imponujące Wrocławskie Centrum Badań EIT+, na które przeznaczyliśmy ponad 700 mln zł, inwestycje na ponad 500 mln zł w uczelniach rzeszowskich czy unikalne w tej części Europy Centrum Promieniowania Synchrotronowego Uniwersytetu Jagiellońskiego, które finansujemy kwotą ponad 140 mln zł.

Takie inwestycje zmieniają krajobraz polskiej nauki i tworzą warunki do wykorzystania naszego potencjału naukowego i prawdziwej konkurencji ze światem, a pamiętajmy, że do 2013 roku dodatkowe inwestycje w naukę sięgną 16 miliardów!

Wspieranie młodych talentów

By zmniejszyć dystans do światowych naukowych liderów, włączyć polską naukę w jej globalny obieg, uruchomiliśmy z początkiem roku Wirtualną Bibliotekę Nauki. Gwarantuje bezpłatny, równy i nieskrępowany dostęp do prestiżowych baz naukowych dla każdego naukowca i każdego studenta zarówno ze znanych uczelni, jak i małych instytutów badawczych. We wrześniu te zasoby wzbogacimy o wyczekiwany przez naukowców wolny i bezpłatny dostęp do publikacji "Science" i "Nature".

Obok inwestycji w infrastrukturę i nowoczesne narzędzia badawcze przygotowaliśmy gruntowne, daleko idące zmiany systemowe. Takie zmiany dokonują się już teraz za sprawą reform, których kształt wypracowaliśmy po dwóch latach szerokich konsultacji społecznych z udziałem najważniejszych gremiów naukowych, akademickich, studenckich i doktoranckich. Sześć ustaw konstytuujących na nowo polską naukę to pierwszy etap reformy systemu wchodzący w życie już 1 października 2010 roku.

Zmiany dotyczące kariery akademickiej, studiów doktoranckich, są obecnie, po przyjęciu przez Radę Ministrów jesienią 2009 ich założeń, na ostatnim etapie legislacyjnym w rządzie i wkrótce trafią do Sejmu. Reformując pierwszy raz od 1989 roku jednocześnie oba powiązane ze sobą sektory - nauki i szkolnictwa wyższego - osiągniemy ogromną wartość dodaną: nowoczesny i spójny system wspierania młodych talentów. Z kluczowych zapisów młodzi naukowcy będą mogli skorzystać już w najbliższej perspektywie.

20 proc. budżetu na badania dla młodych

Nowe prawo zawiera dwa rozwiązania, które - jestem głęboko przekonana - mogą pomóc w zmianie oblicza polskiej nauki.

Zdecydowaliśmy, że 20 proc. budżetu, jaki Polska wykłada na badania podstawowe, przeznaczymy w całości na granty badawcze dla naukowców rozpoczynających swoje kariery. Rozdzieli je niezależna od polityków i władz centralnych agencja kierowana i zarządzana przez samych naukowców, czyli ruszające w Krakowie już od 1 października Narodowe Centrum Nauki. Dotąd żaden inny kraj nie zdecydował się na tak "sztywny" zapis dedykujący publiczne pieniądze bezpośrednio młodym naukowcom.

Drugi niezwykle ważny i przełomy zapis dotyczy środków na badania własne. Zgodnie z tym, co wprowadza z nowym rokiem akademickim ustawa o zasadach finansowania nauki, wszystkie środki na badania własne jednostek przeznaczane będą na rozwój młodych naukowców i doktorantów metodą wewnątrzuczelnianych konkursów.

Jak młodzi skorzystają na tych zapisach? Dostaną na bardzo wczesnym etapie kariery akademickiej szansę uzyskania znaczących środków finansowych na swoje badania, a nawet samodzielnego stworzenia zespołu badawczego. Nie będą zależni wyłącznie od pensji w macierzystej uczelni, takiego czy innego stypendium.

Zniknie, a przynajmniej częściowo zatarta zostanie bariera, o której czasem słyszę od młodych - bariera "feudalnych" zależności i nie zawsze odpowiednio rozumianej akademickiej hierarchii.

By dać młodym uczonym silny, słyszalny głos w procesie legislacyjnym, decydującym o rzeczywistości akademickiej, powołałam Radę Młodych Naukowców, która jest ciałem opiniodawczo-doradczym w sprawach legislacyjnych i programowych ministra. W nowej ustawie o Polskiej Akademii Nauk (zacznie obowiązywać od 1 października) powołujemy też Akademię Młodych Naukowców, a w nowelizacji ustawy Prawo o szkolnictwie wyższym osobowość prawną i dodatkowe finansowanie przyznajemy Krajowej Reprezentacji Doktorantów.

Nowoczesny system stypendiów i grantów

Wielokrotnie w dyskusjach akademickich o przyszłości polskiej nauki słyszę, że najlepsi nie poradzą sobie sami, że doktoranci, młodzi naukowcy, którzy w przyszłości poświęcą się nauce, muszą mieć szansę na uzyskanie publicznych stypendiów w wysokości, która pozwoli im godnie żyć i w pełni poświęcić się badaniom. Pełna zgoda - państwo musi w najlepszych zainwestować i "chuchać" na ich talenty. W reformie udało się zaprojektować spójny system stypendialny dla młodych naukowców.

Przyjęte już i wchodzące w życie 1 października br. ustawy reformujące naukę stwarzają fundamenty do dalszych zmian zapisanych w reformie szkolnictwa wyższego, którą planujemy wdrożyć w 2011 roku. Reforma ta zapewni niemal dwukrotnie wyższe niż obecnie miesięczne stypendia aż 30 proc. najlepszych doktorantów w kraju - z takiej pomocy skorzysta więc około 10 tys. osób. Do tego doliczmy możliwość uzyskiwania zwolnień od podatku w stypendiach przyznawanych przez podmioty komercyjne i lokalne samorządy, wysokie stypendia ministra dla najbardziej uzdolnionych, dochody z dostępnych już, a wraz z wejściem reformy nauki jeszcze powszechniej stosowanych grantów na projekty badawcze.

Specjalną ścieżkę finansowania najlepszych ośrodków i badaczy przewidujemy dodatkowo dla Krajowych Naukowych Ośrodków Wiodących, czyli placówek o najwyższym potencjale aparaturowym i naukowym. Dodatkowo istotną pomocą będą ułatwienia przy komercjalizacji badań i upowszechnianiu przedsiębiorczości akademickiej, zakładaniu firm typu start-up. Reforma zapewnia więc kilkanaście niewykluczających się ścieżek finansowania pracy naukowej.

Najważniejszym partnerem pozostaną młodzi

Warto też wspomnieć o Narodowym Programie Rozwoju Humanistyki, który powołaliśmy, aby w dobie tak znaczących nakładów na nauki bio-info-techno nie zapominać o naukach humanistycznych. One przecież pozwalają nam lepiej rozumieć świat, przewidywać zagrożenia cywilizacyjne. Bez humanistyki nie będzie postępu w nauce. W Programie przewidzieliśmy specjalny strumień finansowania badań zespołowych realizowanych przez doktorantów w ramach współpracy międzyinstytucjonalnej, interdyscyplinarnej lub międzynarodowej oraz finansowanie stypendiów postdoktorskich w polskich lub zagranicznych placówkach naukowych. W pierwszym roku na ten cel przewidujemy 18 mln zł, młodzi skorzystają z niego już w najbliższych miesiącach.

Jestem przekonana, że nie zabraknie nam determinacji - a mam nadzieję, że i dalszego wsparcia środowiska naukowego - w pracach koncepcyjnych obejmujących perspektywę roku 2030, ale i w implementacji nowego prawa, włączeniu go w codzienność uczelni i ośrodków badawczych. Niech to będzie nasza wspólna praca nad stworzeniem w Polsce nowoczesnego, przyjaznego i konkurencyjnego systemu nauki i szkolnictwa wyższego, praca, w której stawką jest miejsce Polski w obszarze globalnych zdobyczy wiedzy i osiągnięć naukowych, a najważniejszym partnerem - młodzi. Nie traćmy z pola widzenia tych talentów - one są polskim bogactwem i kapitałem na przyszłość.

* Barbara Kudrycka - profesor nauk prawnych. Przez trzy kadencje - do 2007 r. była rektorem Wyższej Szkoły Administracji Publicznej w Białymstoku. B. deputowana do PE

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 5 komentarzy
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    6 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':