http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

PiS, oblężona twierdza

Prof. Radosław Markowski, politolog
2010-09-07, ostatnia aktualizacja 2010-09-07 18:40

Ten list to dramatyczny apel o jedność, spójność wobec wroga. Wraca syndrom oblężonej twierdzy, wszystkiemu winne są złe media. Myślę, że Jarosław Kaczyński zrozumiał, że jego współpracownicy pojęli, iż PiS nigdy więcej nie dojdzie do władzy

Prof. Radosław Markowski, politolog
Fot. Wojciech Olkuśnik / AG
Prof. Radosław Markowski, politolog
ZOBACZ TAKŻE
Nie ma w tym liście próby zrozumienia, dlaczego tak jest. Prezes przekonuje ciągle, jakim znakomitym politykiem, prezydentem był jego brat. Ale większość Polaków, choć ma szacunek dla Lecha Kaczyńskiego jako prezydenta i osoby, która zginęła tak tragicznie, nie uważa, by była to postać kalibru Kościuszki czy Piłsudskiego.

Gdy był prezydentem Warszawy, w stolicy nic się nie działo: Lech Kaczyński bał się cokolwiek podpisać, tropił spiski. Jako prezydent Polski prowadził najgorszą politykę zagraniczną, która cieszyła nieprzychylnych nam polityków na Kremlu. Wystarczyło pokazać w Berlinie te "dokonania", obsesje Lecha Kaczyńskiego, by Niemcy uwierzyli w nasze szaleństwo.

Śmieszą mnie te wzmianki o sondażach, tych jedynie prawdziwych, jakie przeprowadzają "badacze" PiS. Ci badacze nie rozumieją, co w tych badaniach widzą, tak jak wtedy, gdy twierdzili, że ten, kto wygrywa na wsi - wygrywa Polskę.

Kampania prezydencka Jarosława Kaczyńskiego była dobra. Powrót prezesa do jego prawdziwej twarzy może jedynie ucieszyć partie, które z PiS konkurują.

No i jeszcze ta chora opozycja: katolicyzm kontra nihilizm. Teraz różne partie piszą do proboszczów; rozumiem, że prezes Kaczyński także prosi Kościół o wsparcie.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 5 komentarzy
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    20 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':