Najwyraźniej ogół obywateli zapomniał, czym była IV RP, a sieroty po niej podniosły głowy. I znalazły temat - tragiczny wypadek, śmierć Lecha Kaczyńskiego - wokół którego mogą się integrować.
Niebywała wręcz była negatywna dla Komorowskiego propaganda
TVP. A to potężne medium, jedyna w Polsce telewizja o pełnym zasięgu terytorialnym.
Kaczyński miał dobry sztab i konsekwentną strategię przejęcia spokojnej, pokojowej narracji Komorowskiego, który nagle znalazł się - bezradny - pozbawiony swego języka. Dla mnie to gigantyczne oszustwo, ale najwyraźniej skuteczne. No, ale najbardziej winien jest Komorowski i jego sztab.
Samego Komorowskiego usprawiedliwiam nawałem pracy, stresem, koniecznością grania trzech ról jednocześnie. Na dodatek on nie ma żadnego treningu wiecowego. Jego kameralna, skromna osobowość wymaga prawdziwego wsparcia, żeby ludzie mogli zobaczyć prawdziwą wartość tego polityka. A wsparcie miał mizerne.
Najwyraźniej trudno dziś wygrać wybory wypowiadając parę banałów i ogólników oraz powołując się na zasługi sprzed 30-40 lat. Także straszenie Kaczyńskim nie zadziałało.
Chcesz naprawdę wygrać - musisz pójść odważnie do przodu. Przekonać do siebie elektorat lewicowy, zachęcić młodych, tęskniących do wartości innych niż konsumpcja. Znaleźć język, który trafi do skrzywdzonych i poniżonych, a nie odepchnie tych, którzy są dumni z Polski realnej, a nie jakiejś mitycznej, do której odwołuje się
PiS.
Musisz pokazać, że masz mocne przekonania i determinację, że nie boisz się konfrontacji - ale tej na argumenty a nie na strachy. Że możesz być liderem, mężem stanu. Najwyraźniej Polacy pragną wodza a nie wujka.
Musisz też pokazać, że dajesz gwarancję powstrzymania lobbystycznych zakusów swoich kolegów z partii oraz wetowania niebezpiecznych lub głupich ustaw. (Właśnie przeczytałam zaproponowana przez PO nowelizacje ustawy o mediach publicznych. Szalenie niebezpieczna, bo - co wydawałoby się niemożliwe - jeszcze bardziej uzależnia je od polityków, tym razem z PO, likwiduje resztki ustawowych obowiązków misyjnych i w linii prostej prowadzi do ich marginalizacji. Czy oni wyobrażają sobie, że Napieralski im to klepnie? A
PSL? I co powie o tej powtórce skoku na media p.o. prezydenta?).
Platforma musi się teraz naprawdę postarać: minął czas ochronny, nic już nie będzie za darmo. Sam polityczny talent Tuska - ogromny - nie wystarczy, tym bardziej, że na boisku PO jest kilku graczy, z których każdy kopie swoją piłkę.
No i te sondaże! To trudne do wytłumaczenia: albo lenistwo i skąpstwo centrów badawczych, albo kamuflaż wyborców Kaczyńskiego. No bo skoro Kaczyński przebrał się za Komorowskiego, to może jego wyborcy udawali, że głosują na Komorowskiego?