http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Borowski: Kaczyński już nie straszy na lewicy

dom
2010-06-21, ostatnia aktualizacja 2010-06-21 09:08

Jeśli SLD chce odbudować swoją pozycję i zostać pierwszoligowym graczem z poparciem ponad 20 proc. wyborców, nie może zamykać się na inne środowiska. Musi być partią, w której istnieją różne skrzydła: i liberalne, i radykalnie lewicowe. Musi być ugrupowaniem szerokim, jak PiS czy PO.

Dominika Wielowieyska: Na kogo pan zagłosuje w II turze wyborów prezydenckich?

Marek Borowski, ekonomista, poseł SdPl Nowa Lewica: Na Bronisława Komorowskiego.

Co sprawiło, że Napieralski odniósł sukces?

- Okazało się, że spór między PiS-em a PO miał swoje apogeum w 2007 r. i dziś poważnie osłabł. Wcześniej wielu ludzi lewicy głosowało na Platformę, by powstrzymać PiS. Teraz ta polaryzacja jest słabsza także dlatego, że Jarosław Kaczyński zmienił ton i już nie straszy lewicy, jak to bywało wcześniej. Zagrożeniem dla SLD był też Andrzej Olechowski, ale on jednak nie potrafił sformułować jasnego programu. A Napieralski prowadził dynamiczną kampanię i - co ważne - była ona bardzo dobrze prezentowana w TVP, gdzie SLD ma wpływy. Wynik wyborów pokazuje spory potencjał lewicy, ale pytanie, co Napieralski z tym potencjałem zrobi.

A co powinien zrobić?

- Jeśli SLD chce odbudować swoją pozycję i zostać pierwszoligowym graczem z poparciem ponad 20 proc. wyborców, nie może zamykać się na inne środowiska. Musi być partią, w której istnieją różne skrzydła: i liberalne, i radykalnie lewicowe. Musi być ugrupowaniem szerokim, jak PiS czy PO, w których współistnieją rozmaite frakcje. Bez otwarcia się na różne poglądy szanse na poważny sukces są niewielkie.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 8 komentarzy
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    24 głosy