http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Kto pierwszy rzuci kamieniem, ten straci. PiS na progu kampanii

Rozmawiały Agata Nowakowska i Dominika Wielowieyska
2010-04-22, ostatnia aktualizacja 2010-04-22 16:12

Straciliśmy prawie połowę naszych kluczowych polityków! Nie złożymy broni mimo tej olbrzymiej straty. Rozmowa z Adamem Lipińskim, wiceszefem PiS

Adam Lipiński
Fot. Franciszek Mazur / AG
Adam Lipiński
ZOBACZ TAKŻE
Agata Nowakowska, Dominika Wielowieyska: Jarosław Kaczyński, prezes PiS i brat zmarłego tragicznie prezydenta, powinien wystartować w wyborach prezydenckich?

Adam Lipiński: Nie chcemy teraz zajmować się polityką. Mamy okres żałoby, chowamy naszych przyjaciół. Prezes uczestniczy w wielu pogrzebach.

Do poniedziałku jednak musicie zgłosić kandydata.

- I zgłosimy. W sobotę zbiera się rada polityczna partii, która ma statutowe uprawnienia do zgłoszenia kandydata.

Po co zamówiliście sondaże?

- To normalne. Wszystkie partie zamawiają szczegółowe badania. My cały czas funkcjonujemy jako partia. Rutynowe działania są podejmowane.

Politycy PiS, a także ostatnie sondaże, wskazują na jednego kandydata - Jarosława Kaczyńskiego. Tylko on może wystartować pod hasłem: "Muszę kontynuować dzieło brata, jego dorobek nie może zostać zaprzepaszczony".

- Rzeczywiście, tego oczekuje nasze środowisko. Jarosław Kaczyński stworzył tę partię. Jego autorytet jest niekwestionowany. Ale decyzja należy do niego. W mediach pojawiła się nowa instytucja - anonimowy rzecznik prasowy głowy Jarosława Kaczyńskiego. A Jarosław jeszcze nie zdecydował. Niektórzy jednak antycypują to, co może się zdarzyć.

Zna pan bardzo długo prezesa PiS. Jak przeżywa czas żałoby?

- Widzicie prezesa Kaczyńskiego, bo bierze udział w różnych obchodach, w pogrzebach. Proszę wyciągnąć wnioski.

Posłowie PiS mówią nieoficjalnie, że jeśli Jarosław Kaczyński wystartowałby w kampanii, to główną rolę będzie odgrywał jego wizerunek, jego twarz na billboardach, a nie on sam. Jego aktywność będzie ograniczona, a ciężar kampanii muszą wziąć na siebie inni politycy PiS.

- Nie odpowiem na to pytanie, bo to pytanie o formę, stan ducha Jarosława Kaczyńskiego.

Prezes Kaczyński podczas spotkania z parlamentarzystami powiedział, że PiS musi dalej walczyć.

- Oczywiście, że coś takiego powiedział. Nie złożymy broni mimo tej olbrzymiej straty. Straciliśmy przecież prawie połowę naszych kluczowych polityków! Mamy mało czasu i mało ludzi. Nie ma u nas jakiegoś dynamicznego sztabu pracującego pełną parą. Ale na pewno PiS wystawi swego kandydata.

Co pan sądzi o koncepcjach, że mieliśmy do czynienia z zamachem terrorystycznym być może inspirowanym przez stronę rosyjską? Takie hipotezy pojawiają się w telewizji publicznej. To niszczy dobrą atmosferę sprzyjającą pojednaniu polsko-rosyjskiemu.

- Apeluję o to, by nie konfabulować, nie głosić hipotez, które nie mają oparcia w faktach. Trudno mi sobie wyobrazić, aby do katastrofy doszło w wyniku świadomych działań kogokolwiek.

Czy ma pan zaufanie do polskich i rosyjskich prokuratorów?

- Mam zaufanie do państwa polskiego. Na Boga, nie mogę zakładać, że jacyś prokuratorzy są nielojalni albo sterowani przez wrogie Polsce siły.

Może prokuratorzy powinni informować o pierwszych ustaleniach, bo na razie mało wiemy o śledztwie?

- Wszyscy czekają na informacje, ale rozumiem, że prokuratura nie chce podawać danych wycinkowych. To by było pożywką do tworzenia różnych hipotez na wyrost.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 19 komentarzy
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    44 głosy

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':