No więc, proszę mi powiedzieć, czy można uznać Polaków za dojrzały i odpowiedzialny naród, kiedy dowiedzieliśmy się dzięki rosyjskim historykom, że to właśnie Polska sprowokowała II wojnę światową? A winne temu są przede wszystkim, rzecz jasna, słynne polskie fanaberie. Przecież wiadomo od dawna - cokolwiek by Polakom zaproponować, o cokolwiek by ich poprosić, od razu krzyczą: "Nie pozwalam!".
Oto na przykład Hitler błagał ich i prosił, można powiedzieć, że padał im do nóg. "Oddajcie, mówił, korytarz, tak bardzo jest nam potrzebny. No proszę, proszę, co was to kosztuje?". A Polacy uparli się i nawet słyszeć o tym nie chcieli - nie oddamy i koniec. A wszystko dlatego, że - jak pisała wtedy pewna berlińska gazeta - byli "pochłonięci wściekłym pragnieniem zniszczenia pokoju i prawa w Europie". No więc jak, waszym zdaniem, powinien był w takiej sytuacji postąpić Hitler?
Krótko mówiąc, jak teraz już wiemy, to za ten pełen pychy polski egoizm zapłaciła ludzkość życiem 50 mln ludzi. Oczywiście wraz z tymi, których rozstrzelano w Katyniu, rozumie się.
Naturalnie Polsce bardzo się nie spodobało, że wyciągnięto jej to wszystko na światło dzienne. No jasne - tyle lat udawała niewinną ofiarę faszystowskich Niemiec, a teraz została zdemaskowana bez najmniejszych wątpliwości. Zresztą Bóg z nią, z tą Polską.
Smutne jest to, że jej przykład jakoś nie stał się lekcją poglądową dla niektórych innych państw. Prosi się je jak ludzi, żeby brały pod uwagę nasze interesy, a one zapierają się tak, że możemy tylko czekać na nową światową wojnę. Na przykład taka
Gruzja. Przecież proszono tych Gruzinów: "Nie właźcie do NATO, nie zaprzyjaźniajcie się z Amerykanami, zapomnijcie o Abchazji i Osetii Południowej". A oni nie tylko się nie posłuchali, ale nawet na tę Osetię napadli. I gdyby nie nasz zdrowy rozsądek, to mogłoby dojść do III wojny światowej.
Albo proszę popatrzeć na
Azerbejdżan czy
Turkmenistan. Mówimy im jak komu dobremu: "Nie sprzedawajcie waszego gazu Europie, nie współpracujcie z gazociągiem Nabucco". I myślicie, że wzięli pod uwagę nasze błagania? Diabła tam! Wręcz przeciwnie - oświadczyli oficjalnie, że będą w tym projekcie uczestniczyć. No to proszę sobie wyobrazić, co się może stać z tym gazociągiem, jeśli Saakaszwili znowu na nas napadnie?
Już nawet nie mówię o Ukrainie. Ile to razy powtarzaliśmy Ukraińcom: "Rozmawiajcie tylko po rosyjsku, oddajcie Krym, nie idźcie do NATO, omijajcie Partnerstwo Wschodnie, oddajcie nam nasze gazociągi, przestańcie się zamartwiać klęską Szwedów pod Połtawą i sławić hetmana Mazepę".
A oni jakby ogłuchli - w ogóle nie słuchają. Najwidoczniej zarazili się od Polaków "wściekłym pragnieniem zniszczenia pokoju i prawa w Europie". Tak więc na kogo spadnie odpowiedzialność za rozpoczęcie nowej wojny światowej, jeśli Ukraińcy nadal się będą upierać?
No i wreszcie
Stany Zjednoczone. Przecież my taktownie już teraz dajemy do zrozumienia, że wypadałoby zwrócić nam nasze odwieczne terytorium, czyli Alaskę. No i jeszcze kawałek Kalifornii. A Amerykanie nic, tylko się śmieją i pukają w głowę.
Tak więc, jeśli zdarzy się III wojna światowa, to niech już dzisiaj wszyscy się dowiedzą, kto tak naprawdę chce ją sprowokować. Bo inaczej przecież znowu wszystko na Stalina zwalą.
<b>Borys Tumanow,
publicysta niezależny, Moskwa</b> <i>przeł. lai</i>