http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

W "Gazecie" o parytetach

Debata "Gazety"
2009-07-27, ostatnia aktualizacja 2009-07-26 18:52

*** Nie chcemy parytetów! - z listu otwartego przeciwniczek takiego rozwiązania

Zdecydowanie sprzeciwiamy się wprowadzaniu parytetów dotyczących 50-proc. udziału kobiet w parlamencie, rządzie, nauce. Takie rozwiązanie, zamiast promować kobiety, sugeruje, że nie są one na tyle zdolne i przedsiębiorcze, aby samodzielnie, bez dodatkowego wsparcia, osiągać sukces.

Kobiety w Polsce nie są uciskaną mniejszością. Dyskryminacja kobiet w naszym kraju wspierana jest głównie siłą stereotypów i obyczajów. Skuteczne przeciwdziałanie takiej dyskryminacji wymaga innych działań niż odgórnie narzucane biurokratyczne dyrektywy.

10 lipca 2009

*** Po co babom władza? - z artykułu Kingi Dunin i Magdaleny Środy

W polskim parlamencie znajduje się 80 proc. mężczyzn, toteż nic dziwnego, że to męskie zainteresowania określają, na co mają iść pieniądze z budżetu. Sprawy większości kobiet (zdrowie reprodukcyjne, opieka okołoporodowa, przemoc, polityka prorodzinna, kwestie alimentów) są marginalizowane.

Parytety nie dają kobietom specjalnych i niezasłużonych przywilejów wynikających z płci, tylko likwidują niesprawiedliwe przywileje mężczyzn - wynikające z płci i z tradycji.

Mówią: Kobietom nie chodzi o równość i sprawiedliwość, tylko o władzę! Chodzi i o równość, i o sprawiedliwość, i o władzę!

16 lipca 2009

*** Męskie partie nie przeżyją - czy to political fiction?

Jest rok 2029. Od 20 lat polskie partie polityczne stosują parytety na listach wyborczych. Kobiety urodzone około 2000 r. wdzięczne są matkom za to, że zmieniły świat polityki - dziś żadna partia polityczna nie przetrwa bez kobiecej reprezentacji. Kobiety uczestniczą w polityce i żaden polityk nie ośmieli się powiedzieć, że "ozdabiają" parlament. Fantazja? A niby dlaczego? Taką drogę w ciągu ostatnich lat przeszła Szwecja.

W "Gazecie Świątecznej" opowiedziały o niej Nalin Pekgul, przewodnicząca grupy kobiet Szwedzkiej Socjaldemokratycznej Partii Robotniczej, i publicystka Hanne Kjöller.

25-26 lipca 2009

  • 1 komentarz
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':