http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Gazeta.pl > Gazeta Wyborcza >  Opinie >  Artykuły

A A A Poleć znajomemu     Wydrukuj     Podyskutuj na forum Opinie

Nie słuchajmy Nelli Rokity

Magdalena Fikus, wicedyrektor Festiwalu Nauki w Warszawie.
2009-07-03, ostatnia aktualizacja 2009-07-02 16:35

Każdym słowem Pani Nelli Rokita udowadniała, że nie ma pojęcia o materii, o której wygłasza bardzo zdecydowane stwierdzenia

Nelli Rokita, doradczyni do spraw kobiet w kancelarii Prezydenta Lecha Kaczyńskiego, bezpartyjna posłanka na Sejm VI kadencji z listy Prawa i Sprawiedliwości, przewodnicząca polskiej sekcji Europejskiej Unii Kobiet
Fot. Sławomir Kamiński / AG
Nelli Rokita, doradczyni do spraw kobiet w kancelarii Prezydenta Lecha...
Prof. Magdalena Fikus, genetyk, wicedyrektor Festiwalu Nauki w Warszawie
Fot. Jan Dąbkowski IGF
Prof. Magdalena Fikus, genetyk, wicedyrektor Festiwalu Nauki w Warszawie
Pani Nelli Rokita rozpoczęła swoją karierę polityczki od objęcia, wymarzonej przez nią samą, pozycji doradczyni do spraw kobiet w kancelarii Pana . Jest bezpartyjną posłanką na z listy , przewodniczącą polskiej sekcji . Na podstawie jej licznych wywiadów sądzę, że uważa się za reprezentantkę interesów polskich kobiet, które zna i rozumie.

Pani Nelli Rokita spotkała się w "Kropce nad i" z dziennikarką Moniką Olejnik.

Poglądy, które wygłaszała bezpartyjna posłanka, wprawiły najpierw w osłupienie widzów i słuchaczy. Ale już za chwilę każdym słowem Pani Nelli Rokita udowadniała, że nie ma pojęcia o materii, o której wygłasza bardzo zdecydowane stwierdzenia. Chyba nawet nie była pewna, czy jest za całkowitym zakazem procedur in vitro, czy też przeciw ich finansowaniu przez NFZ.

Większość tez, które uważała za słuszne i prawdziwe, byłaby śmieszna, gdyby jednocześnie, wygłaszając je pod zdumionym spojrzeniem dziennikarki, nie obrażała kobiet i ich dzieci i gdyby nie były to bzdury i tezy szkodliwe.

Nie chodzi o to, że takie poglądy ma zapewne pewien procent kobiet i na pewno pewien odsetek mężczyzn w naszym kraju. Chodzi o to, że konkretne tezy są kłamliwe. Umacniają nieprawdziwe poglądy.

Niedługo posłanka Nelli Rokita będzie głosować w Sejmie nad różnymi ustawami dotyczącymi procedur in vitro, nie mając pojęcia, nad czym głosuje.

Parę lat temu jako przedstawicielka Festiwalu Nauki w Warszawie zaproponowałam polskim parlamentarzystom spotkania przy kawie, w czasie których polscy naukowcy mogliby wprowadzić ich w podstawy naukowe wielu problemów poddawanych pod głosowania. Na przykład: energetyka atomowa i ekologiczna. Rośliny i żywność genetycznie modyfikowane. Klonowanie terapeutyczne i reprodukcyjne. Zwierzęta wykorzystywane doświadczalnie. Ochrona przyrody.

Od ówczesnego Marszałka Sejmu uzyskałam odpowiedź, że na takie spotkania parlamentarzyści nie mają czasu.

Swoją propozycję zatem powtarzam. Nie zamierzamy nikogo pouczać ani instruować. Jeżeli nauka nie ma pewnych odpowiedzi w danej dziedzinie - możemy o tym powiedzieć. Chcemy porozmawiać i udzielić odpowiedzi na pytania. Nauka ma tę wyższość nad wieloma ludzkimi działaniami, że jej twierdzenia są weryfikowalne.

Teraz medialny hałas wokół wypowiedzi bezpartyjnej posłanki Nelli Rokity czyni ją bohaterką dnia. A za parę lat znowu jej nazwisko pojawi się na listach wyborczych i znowu będą ludzie, którym wypowiadane przez nią bzdury budują jakiś własny pogląd. Może lepiej przestać jej słuchać, o niej pisać i mówić.

Ocena:

słabe

nic specjalnego

dobre

bardzo dobre

znakomite

4.4

63 głosy

W środę z ''Gazetą''
* Gazeta Dom
* Zdrowa środa: Urazy ortopedyczne