Przy pomniku Kopernika odkrywamy historię naszych bojów według Ośrodka Karta. To jest tak zwana wersja zrównoważona. Po bożemu: opozycja przedsierpniowa, strajk sierpniowy, "Solidarność", stan wojenny i Okrągły Stół. Jest mniej więcej wszystko, co być powinno i wszyscy, których należało przypomnieć.
Pod kościołem Wizytek "wersja internacjonalna".
Niemcy dziękują nam za pomoc w zjednoczeniu. Jest oczywiście Wałęsa, Havel, a główne przesłanie głosi, że "zaczęło się w Polsce". Pełno jest hołdów pod adresem Polaków i innych narodów Europy Wschodniej, które wyprzedziły swoimi rewoltami burzenie muru berlińskiego.
Najciekawiej, bo inaczej, jest pod Pałacem Prezydenckim. Tu wystawę zorganizowały Kancelaria Prezydenta, Komisja Krajowa NSZZ "Solidarność" i PAP*. Jest mnóstwo ciekawych zdjęć z kampanii wyborczej w 1989 r., ulotki i plakaty. Tę wersję można by nazwać "o cichych bohaterach".
Lech Wałęsa przebił się tylko dzięki podziemnym znaczkom pocztowym i jako głowa amorka (gdańscy konserwatorzy dali jego rysy jednemu z kupidynów). O żadnym Mazowieckim, Geremku czy Michniku nie ma co marzyć. Z gazet można zobaczyć "Tygodnik Solidarność" - "Gazeta Wyborcza" w kampanii udziału nie brała. Wśród setek zdjęć jedyne rozpoznawalne twarze to
Lech Kaczyński z żoną głosujący 4 czerwca 1989 r.
Klasyk, czyli Paweł Zyzak, zapowiedział w rozmowie z "Rzeczpospolitą" książkę o cichych bohaterach naszej walki o wolność. To bardzo charakterystyczne dla pewnego rodzaju historyków - chcą pisać o cichych bohaterach, bo ci głośni wydają im się zawsze jakoś niesłuszni. Nie ma się co zresztą dziwić. Jak się wpierw utytłało w błocie takiego bohatera, to jak o nim pisać?
Ta przyszła książka utalentowanego młodego historyka będzie pewnie jak ta wystawa przed Pałacem Prezydenckim: sami cisi bohaterowie i Lech Kaczyński. No, może jeszcze z bratem.
* Dwie godziny po publikacji tego komentarza z redakcją wyborcza.pl skontaktowała się Polska Agencja Prasowa. PAP poinformowała, że dostarczyła Kancelarii Prezydenta zdjęcia na wystawę, ale nie miał wpływu na ich wybór. Agencja przygotowała własną wystawę zdjęć, którą można zwiedzić na placu Piłsudskiego w Warszawie.