http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Kościół w Unii się otwiera, Unii się nie boi, z Unii korzysta

Ks. Stanisław Opiela*
2009-04-30, ostatnia aktualizacja 2009-04-30 17:14

Z ks. Stanisławem Opielą rozmawia Katarzyna Wiśniewska

ks. Stanisław Opiela
Fot. Tomasz Wawer / AG
ks. Stanisław Opiela
ZOBACZ TAKŻE
Katarzyna Wiśniewska: Jaki bilans zysków i strat dla Kościoła z wejścia Polski do Unii?

Ks. Stanisław Opiela: Kościół rozwija się niezależnie od tego, czy Polska jest członkiem Unii. Jednak po naszym przystąpieniu do struktur europejskich można zauważyć, że także Kościół stał się bardziej otwarty na kontakty międzynarodowe, tzn. z innymi Kościołami krajów Unii. Polscy księża mają duży udział w kościelnych organizacjach związanych z Unią. Najlepszy przykład to niedawny wybór Polaka, ks. Piotra Mazurkiewicza, na sekretarza generalnego COMECE (Komisja Episkopatów Wspólnoty Europejskiej). Dzięki COMECE episkopaty krajów europejskich przedstawiają często swoje zdanie na forum unijnym, podobnie jak inne Kościoły chrześcijańskie, np. protestanckie, i kilka Kościołów prawosławnych. To otwarcie na Kościół międzynarodowy jest bardzo pozytywne, w końcu powszechność należy do podstawowych charakterystyk chrześcijaństwa. Nie bez znaczenia jest też to, że korzystając ze środków unijnych, można ratować polskie zabytkowe świątynie.

Słuchając niektórych hierarchów, można odnieść wrażenie, że z Europy płynie zło. Bp Jan Tyrawa stwierdził niedawno, że Europa żyje, jakby Boga nie było. Słuszne jest mówienie, że wraz z naszą akcesją przyszedł laicyzm z Europy, po wejściu do Unii, jest np. więcej rozwodów?

- Nie łączyłbym laicyzacji, którą w jakimś stopniu widać w Europie, z członkostwem Polski w Unii. Prądy przemian obyczajowych i tak by do nas dochodziły. Choć być może bliskość Europy sprawia, że pewne problemy lansuje się mocniej, np. dotyczące związków jednopłciowych czy in vitro. Pojawiają się też kwestie, które Kościół musi brać pod uwagę. Na przykład dyskusje wokół Karty Praw Podstawowych.

Kościół wskazywał na obecny w Karcie zakaz dyskryminacji ze względu na płeć. Były głosy, że to prosta droga do legalizacji małżeństw homoseksualnych. Kościół powinien bać się Karty?

- Kościół nie powinien się bać Karty, bo jej interpretacja należy do prawodawstwa państwowego. Czytałem ostatnio, że niektórzy eurodeputowani obawiają się Karty, ale uważam, że są to obawy niczym nie uzasadnione.



* Ks. Stanisław Opiela - jezuita, były kierownik Katolickiego Biura Informacji i Inicjatyw Europejskich (OCIPE) w Strasburgu

  • 13 komentarzy
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':