http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Śledztwo w sprawie kapcia

Grzegorz Sroczyński
2008-08-19, ostatnia aktualizacja 2008-08-13 16:06

Obchody tysiąclecia Państwa Polskiego. Władysław Gomułka na trybunie honorowej na placu Defilad w Warszawie, 22 lipca 1966 roku. 
Tego dnia wieczorem telewizja pokazała ostatni odcinek
Obchody tysiąclecia Państwa Polskiego. Władysław Gomułka na trybunie honorowej na placu Defilad w Warszawie, 22 lipca 1966 roku. Tego dnia wieczorem telewizja pokazała ostatni odcinek "Kabaretu Starszych Panów" pt. "Zaopiekujcie się Leonem"
Fot. Leszek Łożyński/Reporter

Czy Władysław Gomułka rzucał nim w Starszych Panów?

Kabaret Starszych Panów
Kabaret Starszych Panów
Od dziesięciu lat syn Władysława Gomułki - Ryszard - próbuje coś sprostować. Dzwonił nawet w tej sprawie do "Gazety", ale jakaś pani potraktowała go niepoważnie.

Chodzi o "Kabaret Starszych Panów". A dokładnie o to, że Gomułka podczas nadawania "Kabaretu" ze złości rzucał kapciem w telewizor.

- Za każdym razem, gdy dziennikarze z jakiejś tam okazji chcą przypomnieć Starszych Panów, to piszą idiotyzmy o Gomułce - denerwuje się Ryszard Strzelecki-Gomułka. - Ciągle czytam: oto kabaret, w który Gomułka ciskał kapciem.

Rzeczywiście. W samej tylko "Gazecie" w ostatnich dziesięciu latach historia ta pojawiła się trzy razy.

- Jest to WIERUTNA BZDURA - sylabizuje dobitnie przez telefon Strzelecki-Gomułka. - Byłbym wdzięczny, gdyby udało się to sprostować raz na zawsze.

Ponieważ wkrótce "Gazeta" znowu zamierza przypomnieć Starszych Panów - tym razem dołączając płyty z ich piosenkami - postanowiliśmy jak zwykle napisać o Władysławie Gomułce.

Rozrywka dla Dygata

"Kabaret Starszych Panów" wymyślili w 1958 roku spiker radiowy Jeremi Przybora i inżynier akustyk Jerzy Wasowski. Chcieli stworzyć rozrywkę dla inteligentów. Przybora, zapytany przez "Przekrój", kogo chce rozśmieszyć, odparł: Stanisława Dygata.

Niechcący stworzyli rozrywkę dla całego narodu. Piosenki "Addio, pomidory!", "Bo we mnie jest seks", "Wesołe jest życie staruszka", "Już kąpiesz się nie dla mnie" - znali wszyscy. Nie-

obejrzenie kolejnego odcinka "Kabaretu" wykluczało z życia towarzyskiego.

"Kabaret" uwielbiali dozorcy, portierzy, sprzątaczki oraz Tadeusz Konwicki, Gustaw Holoubek, Maria Dąbrowska i Antoni Słonimski. Ten ostatni napisał nawet, że Starsi Panowie są w opozycji: "W opozycji do nasilającej się ordynarności i ponurości obyczajów. Umowny strój, owe cylindry i butonierki są demonstracją przeciw powszechnemu niechlujstwu".

Jeremi Przybora we wspomnieniach przyznał się, że Starszych Panów wymyślił głównie z chęci założenia eleganckiego fraka w szarej epoce gomułkowskiej. "Takiego, jakiego nikt w naszym zgrzebno-parcianym kraju już nie przywdziewa".

Około szóstego odcinka - czyli pod koniec 1960 roku - z kręgów rządowych wyszła informacja, że "Starszych Panów" nie znosi pierwszy sekretarz PZPR. I że na ich widok rzuca kapciem w telewizor (pojawiły się też wersje cięższe gatunkowo: z popielniczką i kałamarzem). - Zaraz nas zdejmą - jęknął Przybora do Wasowskiego.

Ale jakoś nie zdjęli, "Kabaret" dotrwał do 1966 roku.

Dlaczego Starsi Panowie mieliby denerwować Gomułkę?

Jerzy Eisler, historyk: - Byli zbyt wysublimowani i towarzysz "Wiesław" ich nie rozumiał. A jak nie rozumiał, to się wkurzał.

Andrzej Friszke, historyk: - Mogło mu to pachnieć apoteozą ziemiaństwa, jakieś fraki, cylindry, hrabina Tyłbaczewska. Pewnie dziwaczne to dla niego było.

Chruszczow chce się napić

Razem z synem Władysława Gomułki ustaliłem:

1. Gomułka nigdy nie nosił w domu kapci, bo został kiedyś postrzelony w stopę i było mu wygodnie tylko w specjalnych butach.

Źródło: Duży Format
  • 6 komentarzy
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    1 głos

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':