http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Gazeta.pl > Gazeta Wyborcza >  Duży Format >  Artykuły

A A A Poleć znajomemu     Wydrukuj     Podyskutuj na forum Duży Format

Elita nie spotka Downa

Anna Zawadzka
2008-04-15, ostatnia aktualizacja 2008-04-11 18:59

Szkoła wyrównująca szanse to utopia. Jeśli pochodzisz z dobrego domu, szkoła pomoże ci w dalszej drodze życiowej. Jeśli nie - wypluje. Rozmowa z Alicją Sadownik o wykluczonych i elicie

ZOBACZ TAKŻE
Badała pani, czy szkoła publiczna wyrównuje szanse uczniów. Najpierw w "Sorbonie", potem w jednym z najbardziej prestiżowych liceów w Polsce. Jak panią przyjęli uczniowie "Sorbony"?

- "Z panią? Co pani w ogóle ma? Komórka firmy szajs, bluzka firmy szajs".

A oni co? Firmowe ciuchy?

- Niepisany uniform to: dresy albo "nisko zawieszone" dżinsy, bluza z kapturem z napisem Nike albo Fishbone. Podróbki albo kradzione. Duże komórki ze wszystkimi bajerami.

Kradzione?

- Tak. "A pani załatwić?" - pytali.

Początkowo nie chcieli rozmawiać z "człowiekiem marki szajs". Moment przełomowy zawdzięczam Romanowi Giertychowi. Kiedy został ministrem edukacji, zaczęto pilnować zakazu palenia w szkole. Uczniowie przenieśli się do toalet. Bezsilni nauczyciele regularnie dzwonili po policję. Ta przyjeżdżała, wypisywała mandaty. Ja też dostałam. Wtedy zostałam uznana za swoją. Uczniowie darli je i wyrzucali do kosza. Ja pogniotłam, ale włożyłam do kieszeni. Zapłaciłam wieczorem.

Policjanci nie reagują na prowokacje?

- Niewiele mogą zrobić. Policjanci musieli przyjeżdżać co dzień. Uczniowie tylko na to czekali. Ustawiali się rzędem przed drzwiami toalety, uderzali pięścią w dłoń. Jeden mówił: „To jest »Sorbona « i my tu mamy swoje tradycje”. A cały szereg: „Mamy tradycję. Jebać policję”.

Uczniowie "Sorbony" gdzieś wychodzą: do muzeum, teatru, na basen?

- III klasę, samych dorosłych mężczyzn, wysłano do kina na „Kubusia Puchatka i Hefalumpy”. W tramwaju zaczęli symulować objawy zaburzeń psychicznych. „ »Sorbona « jedzie, pan ustąpi miejsca”. Pasażerowie wysiedli na następnym przystanku.

W szkole też się tak zachowują?

- Tam życie zaczyna się przed 7.30. Uczniowie stoją pod szkołą. Każdego, kto przychodzi, witają: "Cześć Downie", "Siemano, szkoło specjalna!", "No i co? Porażenie mózgu na Sorbonę zachrzania?". To rytuał. Powtarzają diagnozę, by się z nią oswoić, bo ta diagnoza jest jak wyrok.

Diagnoza, która spowodowała, że wylądowali w szkole specjalnej?

- Tak. Brzmi ona: "Niepełnosprawny intelektualnie w stopniu lekkim". Wystawia ją psycholog w rejonowej poradni psychologiczno-pedagogicznej na podstawie testu inteligencji Lawrence'a Weschlera. Problem w tym, że o wyniku testu przesądza kapitał kulturowy, który u tych dzieci jest stosunkowo niski. O ogólnym ilorazie inteligencji przesądza inteligencja werbalna, tzn. zdolność do tworzenia konstrukcji zdaniowych, zasób słownictwa i wiedza ogólna o świecie. W teście są pytania: "Kim był Newton?", "Wyjaśnij pojęcie: metafora", "Wymień cztery atrakcje turystyczne Europy".

Kto wysyła na takie badania?

- Szkoła albo rodzic. 72 procent uczniów "Sorbony" ma sześcioro rodzeństwa. Jeżeli któreś ze starszych dzieci było zdiagnozowane jako niepełnosprawne intelektualnie, rodzice przekonali się, że za tym idą świadczenia materialne (ok. 150 zł miesięcznie). Nie przypadkiem ludzie są tu do 26. roku życia, czyli do kiedy mogą pobierać zasiłki przysługujące z racji uczenia się. Uczniowie opowiadali, że mamy ich prosiły, by na teście udawali "głupszych, niż są": "Jak pani ci pokaże jakieś klocki, to nie dotykaj". "Brat chodził do szkoły specjalnej, ty też pójdziesz, to dobra szkoła".

Kim są ich rodzice?

- 90 procent to bezrobotni z wykształceniem zawodowym. Wiele dzieci wychowują matki, o ojcach nie ma informacji. W wywiadach uczniowie opowiadali, że mama często znika na kilka dni. Wtedy najstarsze z rodzeństwa bierze odpowiedzialność za dom.

Źródło: Duży Format

Ocena:

słabe

nic specjalnego

dobre

bardzo dobre

znakomite

5

1 głos

W środę z ''Gazetą''
* Gazeta Dom
* Zdrowa środa: Urazy ortopedyczne