http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Gazeta.pl > Gazeta Wyborcza >  Duży Format >  Artykuły

A A A

Cztery Ziobra i dobra

Dariusz Zaborek
2007-09-18, ostatnia aktualizacja 2007-09-16 21:11

Konwencja programowa PiS, Warszawa, marzec 2007 r.
Konwencja programowa PiS, Warszawa, marzec 2007 r.
Fot. Wojciech Olkuśnik

Boleję, że ten rząd się kończy, bo tylko Kaczyńscy chcieli brudy prać. Rozmowa z Andrzejem Rosiewiczem

Spotkanie z Gorbaczowem podczas koncertu w Krakowie, 1988 r.
Fot. PAP/Damazy Kwiatkowski
Spotkanie z Gorbaczowem podczas koncertu w Krakowie, 1988 r.
Andrzej Rosiewicz na Festiwalu Piosenki Prawdziwej, Gdańsk, 1981 r.
Fot. Jerzy Kosnik
Andrzej Rosiewicz na Festiwalu Piosenki Prawdziwej, Gdańsk, 1981 r.
Wczoraj przejechałem 600 km, dałem dwa koncerty w miejscowościach Lelis i Chorzele. 
Latem występuję na festynach i dożynkach
Fot. Albert Zawada
Wczoraj przejechałem 600 km, dałem dwa koncerty w miejscowościach Lelis i...
- Cieszę się, że przyszedł szczupły brunet, a nie opasły blondyn.

Ma pan coś przeciw blondynom? Rzeczywiście minister Ziobro blondynem nie jest.

- Ja popieram Ziobrę za jego akcje, to fajny gość, prawdziwy szeryf.

Ale ta piosenka "Wystarczą cztery Ziobra i Polska będzie dobra" to żart?

- Kaczyńscy i Ziobro to ludzie, co nie mają bogactw i nie są uwikłani w żadne układy. Powiedzieli, że będą złodziei niszczyć, i niszczą.

Zadzwoniła raz królowa angielska, żebym do niej przyjechał na dwór, bo to jest prawdziwy dwór, ale powiedziałem: "Królowo, muszę zostać tutaj, ponieważ buduję IV Rzeczpospolitą".

Dobrze się pan czuje?

- Nie za bardzo. Boleję, że ten rząd się kończy, bo tylko Kaczyńscy chcieli brudy prać.

A jak się pan czuł w Opolu, kiedy pan zaśpiewał te "Cztery Ziobra", a tam zero aplauzu.

- Kiepsko, kiepsko... Najzimniejsze Opole w historii. Ale to zrobiły media. Że "Ziobra" - to musi być złe. Że Rydzyk - to trzeba gwizdać. Konferansjerzy niepotrzebnie powiedzieli: "Andrzej Rosiewicz - ulubiony artysta ojca Rydzyka". Potem dodali: "Jak wystąpił przed Gorbaczowem, to upadło imperium radzieckie. Może jak wystąpi u ojca Rydzyka, to upadnie imperium ojca Rydzyka". Ale nakręceni już nie słuchali, tylko gwizdali. Potem śpiewałem "Czterdzieści lat minęło" - na koncertach ludzie klaszczą, domagają się jeszcze, a tu - nic.

Co panu tak imponuje w PiS?

- Wartości, czystość, którą głoszą, bo Polska ma być oczyszczona z układów. Oni pokazali, że nie są przywiązani do stołków, sami w imię swoich zasad doprowadzili do rozpadu koalicji i do wyborów. Tylko krzyknąć: "Brawo, Kaczory".

Pozbyli się Leppera i Giertycha...

do którego się pan wybierał?

- Chciałem mu zaproponować cykl koncertów w szkołach w całej Polsce: "Andrzej Rosiewicz śpiewa pieśni patriotyczne dla młodzieży". Nie tylko sięga do historii, ale i teraz szuka przykładów wspaniałości Polaków, jak Adam Małysz, Jerzy Dudek czy Otylia Jędrzejczak.

I podobał się panu ten minister edukacji?

- Klaszczę Giertychowi wielkie brawa za lekcje patriotyzmu w mundurkach. Bo młodzież wystawiona na ataki internacjonalistyczne i liberalne nie ma wychowania tradycyjnego: szacunku do rodziców, do nauczycieli, miłości do ojczyzny polegającej na tym, że słyszeliśmy o wyczynach naszych bohaterów Polaków.

A nie lepiej robić lekcje tolerancji?

- Powiem tak: wychodzę na scenę i śpiewam wiązankę 13 pięknych piosenek, które śpiewali nasi kochani rodzice: "Biało-czerwona znów płynie nad nami", "Rozszumiały się wierzby płaczące"... Młodzież stoi i słowa nie zna. Wstyd.

Źródło: Duży Format
1 2 3 4 5 6 7 8 9  następne »

Ocena:

słabe

nic specjalnego

dobre

bardzo dobre

znakomite

1

1 głos

Niemieccy towarzysze broni

We wrześniu i październiku 1939 roku w Wojsku Polskim służyło ok. 8 tys. Niemców. 137 z nich zginęło, m.in. w walkach z oddziałami Wehrmachtu