http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Magdagate. 'Kocham cię, bezrobocie' - ciąg dalszy

Katarzyna Brejwo
2012-02-08, ostatnia aktualizacja 2012-02-10 06:11

Dublin
Dublin
Fot. Wojciech Surdziel / AG

Publikując tekst o bezrobotnej Polce, bohaterce reportażu w "Dużym Formacie", dziennik "Irish Independent" wywołał w Irlandii burzę. Jeden z irlandzkich senatorów zapowiedział, że chętnie kupi jej bilet do Polski. Jednak później - po interwencji internautów i polskiego ambasadora - dziennik usunął ze swojej strony artykuł. A senator Jimmy Harte przeprosił za obraźliwe komentarze na Twitterze. Dlaczego?

DF, czwartek 9 lutego
DF, czwartek 9 lutego

Czekamy na Wasze listy. Napisz: listydogazety@gazeta.pl



W "Dużym Formacie" 26 stycznia ukazał się mój reportaż "Kocham cię, bezrobocie", opowiadający o Polakach, którzy żyją z zasiłku w Irlandii. Główną bohaterką tekstu była 36-letnia Magda (imię zmienione), która pracowała przez kilka lat w Irlandii jako kelnerka i recepcjonistka, a od półtora roku jest bezrobotna. W reportażu mówiła: "Jak mi się żyje? Cudownie. Rozwijam się, oddycham. Dzień zaczynam zawsze tak samo: idę na plażę zobaczyć wschód słońca. Dostaję zasiłek - 188 euro tygodniowo plus 59 na mieszkanie. Zimą dodatkowo 20 na opał. Wychodzi 267 euro na tydzień. Bez szaleństw, ale na spokojne życie wystarcza".

Internauci porównują socjale

Na forum Wyborcza.pl reportaż wywołał debatę. Internauci porównywali świadczenia dla bezrobotnych w Irlandii, Polsce i innych krajach Unii, spierali się o to, który model jest lepszy.

Tomek 854 napisał: "W Szkocji system jest postawiony na głowie. Taki bezrobotny może przebierać jak w ulęgałkach, kręcić nosem i wielu to robi, bo żyje na garnuszku państwa. Niby założenie jest takie, żeby miał czas na szukanie pracy zgodnej z jego kwalifikacjami... Ale przecież pracy można szukać też pracując, na przykład trzy dni w tygodniu pracować, dwa dni chodzić na rozmowy".

Marjot007: "Można dywagować nad zakresem i skalą socjalu, ale tu chodzi o podejście państwa do ludzi. Które jest słuszne? W krajach, gdzie życie ma wartość śmieciową, a jedynym zmartwieniem jest przeżyć i za ile, czy w krajach, gdzie jednostka jest traktowana godnie?".

Sverir: "Socjal - nawet rozbudowany - nie jest problemem. Problem pojawia się wtedy, gdy bardziej opłaca się żyć na garnuszku państwa niż samemu pracować".

"Irlandczycy doszli do wniosku, że wypaść za nawias jest bajecznie łatwo, natomiast powrót do społeczeństwa wymaga dużo więcej pracy i nakładów finansowych - pisze Simo.n29. - Oni zdają sobie sprawę, że utrata pracy jest dla każdego wystarczającym szokiem, wobec czego trzeba mu pomóc zachować szacunek do samego siebie, bo bez tego nie będzie w stanie iść gdziekolwiek między ludzi, a tym bardziej na rozmowę kwalifikacyjną".

Senator wysyła Magdę do domu

W środę 1 lutego irlandzki dziennik "Irish Independent" zamieścił artykuł "Welcome to good life on welfare" [Witajcie w dobrym życiu na zasiłku] autorstwa Grega Harkina i Normy Costello, rzekomo oparty na wypowiedziach Magdy dla "Dużego Formatu". Tekst przedstawiał bohaterkę w jednoznacznie negatywnym świetle - jako "turystkę zasiłkową", która przyjechała do Irlandii, by korzystać z wysokich świadczeń. Magda miała rzucić pracę kelnerki, żeby "spędzać dnie na spacerach na plaży ze swoim partnerem", a miejsce, gdzie mieszka, nazwać "zasraną dziurą".

Dziennikarze zapytali o opinię senatora Jimmy'ego Harte'a, który powiedział, że słowa Magdy są skandaliczne i że "chętnie kupi jej bilet do domu". Polityk wdał się też w ostry spór na Twitterze z internautami, którzy kwestionowali zarówno jego wypowiedź, jak i rzetelność irlandzkiego tekstu.

Lista rozbieżności na Twitterze

Bo internauci szybko wyłapali różnice między reportażem w "Dużym Formacie" a tekstem w "Irish Independent". Jeszcze przed południem lista rozbieżności zaczęła krążyć na irlandzkich forach internetowych i Twitterze.

Przykłady:

"Irish Independent" napisał, że "Magda opisuje swoje życie na zasiłku w hrabstwie Donegal jako hawajski masaż".

W tekście z "DF": "Magda robi masaż podstawowy, hawajski i hot stone, którego nauczyła się na darmowym kursie z urzędu pracy: gorące kamienie przesuwa się po plecach, aż zejdą wszystkie napięcia".

"Irish Independent": "Magda nie zdradza nazwy miejscowości w hrabstwie Donegal, gdzie mieszka, ale mówi, że jest to zasrana dziura" .

"Duży Format": "Donegal to dla jednych najpiękniejsze miejsce na ziemi, dla innych - największe zadupie. Gdziekolwiek się rozejrzysz, zielone wzgórza i plaże po horyzont, jak na pocztówce".

"Irish Independent": "[Partner Magdy] przechwala się, że w okolicy są wspaniałe pola golfowe".

W "Dużym Formacie" nie ma żadnej wzmianki o partnerze Magdy.

Źródło: Duży Format
  • 15
  • 3
  • 2
  • 6
  • 3
  • 24 komentarze
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    27 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':