http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Dlaczego marzną przeciw ACTA?

Maciej Wesołowski
2012-02-01, ostatnia aktualizacja 2012-02-09 13:32

Protest przeciw ACTA pod Pałacem Prezydenckim
Protest przeciw ACTA pod Pałacem Prezydenckim
Fot. Sławomir Kamiński / Agencja

- Korporacje robią wszystko, by jeszcze więcej zarabiać. Ich prawo. Ale też my mamy prawo powiedzieć głośno, że się na to nie godzimy - mówią uczestnicy protestu pod Pałacem Prezydenckim w Warszawie w reportażu, który znajdziecie w czwartek w papierowym ''Dużym Formacie''

Logo Anonymous
Change.org
Logo Anonymous
Okładka ''Dużego Formatu''
Fot. DF
Okładka ''Dużego Formatu''
ZOBACZ TAKŻE

Czekamy na Wasze listy. Napisz: listydogazety@gazeta.pl



Pod Pałac przyszło około tysiąca osób. Miało więcej, ale mróz jest okropny. Wszyscy trzęsą się i podskakują ("Kto nie skacze ten, za ACTA, hop! hop! hop!"). W jednym miejscu, w jednej sprawie zebrali się: kolorowa młodzież, "obrońcy krzyża", człowiek przebrany za Supermana i... Janusz Palikot z obstawą w pomarańczowych szalikach. Dlaczego tu przyszli?

Maciej Pancześnik. 21 lat. Elegancki, markowy garnitur, długie dready na plecach i maska Anonymous na twarzy. Studiuje zarządzanie na Uniwersytecie Warszawskim. Do manifestacji dobrze się przygotował, pod garniturem ma dwie pary kalesonów i termoizolacyjną bieliznę:

- Jestem didżejem, gram drum'n'bass i jungle w klubach. Tworzę też gry komputerowe. W przyszłości myślę o założeniu firmy produkującej gry. Ściągam sporo muzyki z sieci, ale tylko po to, by mieć orientację. To, co mi się podoba, kupuję potem na płytach winylowych. Podobnie jest z grami. Dzięki temu nie wydaję kasy na chłam.

Jest sporo nieporozumień jeśli chodzi o ideę Anonymous. Nasze maski kojarzone są z filmem "V jak vendetta". Ale to 4chan [4chan.org, amerykańska strona internetowa będąca forum wymiany myśli na najróżniejsze tematy] stworzył ideologię. Tam wszyscy, którzy pod postem nie wpiszą swojego nicka, zostają podpisani jako "Anonymous" i początkowo wielu ludzi myślało, że Anonymous to jedna i ta sama osoba. Chociaż... W sumie tak jest: jesteśmy wielką masą, nie zależy nam na pokazywaniu i promowaniu siebie, ale jako całość stanowimy ogromną siłę.

Martwi mnie, że ktoś próbuje ten ruch upolitycznić. Było sporo komentarzy odnośnie masek, które ludzie Palikota założyli w Sejmie. Jeśli oni naprawdę chcą się utożsamiać z młodymi i wspierać nasze działania, to OK. Ale obawiam się, że mógł być to jedynie happening, który miał zwiększyć popularność partii. I temu jestem przeciwny. Myślę, że dość szybko okaże się, jakie intencje temu przyświecały. Nie sądzę, by był to jakikolwiek spisek władzy i korporacji. Prawda jest bardziej banalna. Korporacje po prostu robią wszystko, by jeszcze więcej zarabiać. Ich prawo. Ale też my mamy prawo powiedzieć głośno, że się na to nie godzimy.

Adam Zieliński. 26 lat. Czapka z naszywką Legii Warszawa plus szalik w barwach klubu. Studiuje dziennikarstwo i politykę społeczną, do tego pracuje w miejskim ośrodku pomocy społecznej:

- Przeczytałem ACTA i dla mnie jest tam dużo punktów bardzo niejasnych. Np. jeśli zrobię sobie zdjęcie w koszulce z jakąś marką i wrzucę na portal społecznościowy, to potem NIK czy inny urząd może mi to zdjęcie zablokować, bo uzna je za reklamę. Może dojść do sytuacji, że będę się zastanawiał nad każdym obrazkiem, który wrzucam do sieci, czy nie powinienem go sam ocenzurować, by nikt się nie przyczepił. Albo napiszę krytyczny komentarz pod artykułem na portalu dotyczącym usług czy produktów jakiejś firmy. Dla firmy będzie to niewygodne, więc zażąda usunięcia go - dzięki ACTA będzie miała takie prawo. I wyjdzie na to, że pod tekstem są same sympatyczne posty, zapewne pisane przez piarowca, czyli wielka ściema. Oczywiście na razie brzmi to abstrakcyjnie, ale nie takie rzeczy już widzieliśmy. Jeśli jest furtka dla takich działań, to prędzej czy później ktoś spróbuje z niej skorzystać, niekoniecznie mając uczciwe zamiary. Krótko mówiąc: ACTA to jest zamach na naszą wolność.

Pretensje do władzy mam głównie o to, że wszystko było uzgadniane po cichu. Tak znacząca umowa powinna być poprzedzona ogólnospołeczną dyskusją. A już całkiem żenujące były tłumaczenia rzecznika rządu dotyczące ataku hakerów. Nawet wtedy uważali, że wszystko uda się zamieść pod dywan. Gdyby przyznali się do błędu, myślę, że mogliby na tym zyskać. A tak mają teraz opinię kłamców.

W ostatnich wyborach głosowałem na PO. W następnych poważnie się zastanowię, czy znów to zrobić. Zobaczymy, jak ich posłowie zachowają się w najbliższych miesiącach.

Marysia Wodzińska. 18 lat. Licealistka z Liceum im. Jacka Kuronia. Obiema rękami trzyma transparent z międzynarodowym hasłem ruchu Oburzonych: "We are fucking angry":

- Rząd nie ma pomysłu, by w jakikolwiek sposób pomóc młodym ludziom. Ma ich gdzieś, nie pyta ich o zdanie w żadnej kwestii. Sprawa ACTA to tylko potwierdza. A przecież to młodzi najczęściej korzystają z internetu, mają największą wiedzę na ten temat. Ale rządowi nie zależy na konsultacjach. A przyparci do muru to coś tam dukają, że konsultacje były. Tylko my nie wiemy, gdzie i z kim. Jesteśmy potrzebni tylko jako siła robocza. Cały czas słychać, że musimy więcej pracować, żeby nasi rodzice mieli jakąkolwiek emeryturę. A ja nie chcę harować od rana do nocy tylko po to, by matka miała kiedyś emeryturę. No bez przesady. Chcę cieszyć się życiem.

(...)

Nie jestem tu dlatego, że chcę ściągać filmy z internetu. To dla mnie zupełnie marginalna sprawa. Jestem tu, bo przeraża mnie chciwość ludzi z korporacji, którzy naciskają na uchwalenie ACTA. Weźmy rynek farmaceutyczny. Może się okazać, że mojej chorej babci niebawem nie będzie stać na leczenie się, bo wycofają tanie zamienniki. Kogo w Polsce stać na potwornie drogie leki z wielkich koncernów?

- Ale firmy farmaceutyczne tłumaczą, że ceny leków są wynikiem wielu lat badań i poniesionych w tym czasie kosztów. Bez tego nie byłoby ani tych leków, ani ich zamienników.

- To zadaj sobie pytanie, czy priorytetem jest interes korporacji, czy dobro człowieka.

Mam poglądy lewicowe. Ale w wyborach i tak nie mam na kogo głosować. W Polsce lewica jest żałosna. SLD nie jest żadną lewicą, nie ma żadnej oferty dla ludzi i nie dziwi mnie ich nędzny wynik w ostatnich wyborach. Palikot wniósł coś świeżego, ale i tak uważam, że robi więcej szumu wokół siebie niż to warte. Stworzył jakąś dziwną partię wodzowską i nie za bardzo wiadomo, o co mu chodzi, poza tym, że chce władzy. Dla mnie jest niewiarygodny.

(...)

Więcej opinii protestujących przeciw ACTA znajdziesz w czwartek w papierowym ''Dużym Formacie''

W papierowym ''Dużym Formacie'' w czwartek również:


- ''NOWE PIERSI NA WSI'' - poruszający reportaż Magdaleny Korczyckiej o walce z rakiem i ludzkimi uprzedzeniami;
- ''ATRAKCYJNY PAN WŁADZA'' - kandydaci do policji mówią Markowi Górlikowskiemu, czy bycie ''psem'' to większy obciach niż praca ochroniarza w "'Biedronce''
- ''STRASZNIE MOCNY FILM'' - wywiad Wojciecha Staszewskiego z aktorem Marcinem Dorocińskim o filmie ''Róża''



Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 4
  • 3
  • 1
  • 1
  • 4
  • 11 komentarzy
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    17 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':