http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Holmesie, jesteś genialny

Jacek Szczerba
2012-01-05, ostatnia aktualizacja 2012-01-05 14:31

Aktorski przewodnik po rolach Sherlocka Holmesa

William Gillette, 1899 r.
Fot. Mary Evans Picture Library
William Gillette, 1899 r.
Clive Brook, 1929 r.
Fot. The Picture Desk
Clive Brook, 1929 r.
Basil Rathbone, 1939
Fot. Rights Managed Ronald Grant Archive / Mary Evan
Basil Rathbone, 1939
Peter Cushing, ?The Hound of The Baskervilles?, 1959 r. 
(?Pies Baskerville'ów?). Z lewej - Andre Morell jako dr Watson
Fot. Rights Managed Ronald Grant Archive / Mary Evan
Peter Cushing, ?The Hound of The Baskervilles?, 1959 r. (?Pies...
Robert Stevens, ?Private Life of Sherlock Holmes?, 1970 r.
Fot. The Picture Desk
Robert Stevens, ?Private Life of Sherlock Holmes?, 1970 r.
Nicholas Rowe, 
?Young Sherlock Holmes? 
(film miał dwa polskie tytuły: ?Piramida strachu?, ?Młody Sherlock Holmes?), 1985 r.
Fot. Archivesdu7eArt/ParamountPicture
Nicholas Rowe, ?Young Sherlock Holmes? (film miał dwa polskie tytuły...
Jeremy Brett, ?The Adventures of Sherlock Holmes? 
(?Przygody Sherlocka Holmesa?), pierwszy sezon serialu dla Granada Television, 1984-85
Fot. Everett Collection / Everett Col
Jeremy Brett, ?The Adventures of Sherlock Holmes? (?Przygody Sherlocka...
ZOBACZ TAKŻE
SERWISY
Sherlock Holmes jest człowiekiem, który nigdy nie istniał, ale który też nigdy nie umrze" - powiedział o nim Orson Welles. Sherlock Holmes, najsłynniejszy detektyw świata, mistrz dedukcji, to bohater 56 opowiadań i czterech powieści Arthura Conan Doyle'a.

Młody Doyle (1859-1930), chirurg okulista z Edynburga, zaczął pisać o Holmesie, czekając w gabinecie na pacjentów.

Detektyw pojawił się po raz pierwszy w "Studium w szkarłacie", opublikowanym w 1887 roku w magazynie "Beeton's Christmas Annual". "Za długie na opowiadanie, za krótkie na powieść" - usłyszał od wydawców Doyle. Niezrażony napisał "Znak czterech" (1890) o zbliżonej objętości. Odzewu nie było. Pojawił się

dopiero wtedy, gdy popularne pismo George'a Newnesa "The Strand Magazine" wydrukowało w 1891 roku opowiadanie "Skandal w Czechach". Gdy w 23. opowiadaniu "Final Problem" (1893) Conan Doyle uśmiercił Holmesa (detektyw i prof. Moriarty, mocując się, wpadają do szwajcarskiego wodospadu Reichenbach), żałoba zapanowała nie tylko w Anglii, a pisarz dostawał listy z inwektywami. Mimo to wrócił do Holmesa (także z powodów finansowych) w roku 1902 w powieści "Pies Baskerville'ów", w której Watson wspomina zmarłego przyjaciela, przywołując wspólną przygodę sprzed lat.

Jednak już rok później, w opowiadaniu "Empty House", okazało się, że Holmes nie wpadł do wodospadu, lecz przeżył, ukrywszy się na półce skalnej. Później była jeszcze powieść "Dolina trwogi" (1915) i kolejne opowiadania pisane do roku 1927. Chronologicznie najpóźniejsze jest jednak "His Last Bow" (1917), rozgrywające się w sierpniu 1914 r. Holmes emeryt hodujący pszczoły w Sussex pomaga rządowi brytyjskiemu łapać pruskiego szpiega.

Czapka z dwoma daszkami

Co wiemy o Holmesie, który początkowo miał mieć na imię Sherrinford?

Mieszka w Londynie przy Baker Street 221b (nigdy nie miała takiego numeru!; Doyle mieszkał przy tej ulicy w latach 1882-1903); jest wysoki i szczupły, ma orli nos, krzaczaste brwi i wąskie usta; nosi pelerynę, tweedowe marynarki i charakterystyczną czapkę z dwoma daszkami (nie wymyślił jej Doyle, tylko ilustrator tekstów o Holmesie Sidney Paget); pali fajkę, w śledztwie używa często szkła powiększającego; z upodobaniem gra na skrzypcach; gdy nęka go nuda, sięga po siedmioprocentowy roztwór kokainy; wstaje późno, jada grzanki i jajka na miękko, pije kawę (jego gosposią jest pani Hudson); w domu chodzi w perskich pantoflach; pocztę przybija sztyletem do kominka; doświadczenia chemiczne przeprowadza w salonie, tamże trenuje strzelanie (ślady po kulach układają się w inicjały królowej Wiktorii); świetnie fechtuje i boksuje; uwielbia się przebierać dla kamuflażu; jest autorem prac teoretycznych, m.in. o szyfrach i rodzajach popiołów; w 1902 r. nie przyjął tytułu szlacheckiego (Doyle właśnie wtedy to zrobił!); jest wnukiem siostry francuskiego malarza Horace'a Verneta; jego mieszkanie przypomina wnętrze z obrazu Verneta "Atelier".

Skąd wiemy to wszystko? Z relacji jego przyjaciela, lekarza wojskowego Johna H. Watsona. Poznali się, wynajmując wspólnie mieszkanie. Holmes powitał wtedy zaskoczonego doktora zdaniem bardzo dziś aktualnym: "Był pan w Afganistanie, jak widzę". "Holmesie, jesteś genialny" - to zdanie padało z ust Watsona później jeszcze wiele razy.

Świat Holmesa to także inne postaci: śpiewaczka operowa Irena Adler, jedyna kobieta, dla której detektyw stracił głowę; jego największy rywal - demon zła profesor Moriarty; inspektor policji Lestrade, no i starszy o siedem lat brat Sherlocka Mycroft, który przesiaduje w Klubie Diogenesa albo w rządowym Whitehall. Pracuje zapewne w służbach specjalnych i - jak mówi Sherlock - byłby od niego lepszy, gdyby nie był tak leniwy.

Dr Watson istniał naprawdę

Jakim wzorcem posłużył się Doyle, tworząc Holmesa? Trochę wziął z literatury, zwłaszcza z opowiadań Amerykanina Edgara Allana Poego o Auguście C. Dupinie i powieści Francuza Gaboriau o detektywie Lecoqu. Trochę też z życia. W 1877 r. w szkole medycznej w Edynburgu był asystentem doktora Josepha Bella, który oglądając ręce pacjentów, odgadywał, czym się zajmują.

Samo nazwisko Holmes "pożyczył" prawdopodobnie od amerykańskiego prawnika Olivera Wendella Holmesa, zaś imię Sherlock od znanego wówczas skrzypka Alfreda Sherlocka. Dr John Watson istniał naprawdę - służył jako lekarz na morzach południowych.

Doyle miał większe aspiracje, chciał, by doceniono go jako pisarza historycznego - wydał m.in. dwa tomy z czasów wojny stuletniej: "Sir Nigela" (1906) i "Białą Kompanię" (1921). Za to "Świat zaginiony" (1912) zrobił zeń klasyka powieści fantastycznej.

Gdy w I wojnie światowej stracił syna Kingsleya, zajął się spirytyzmem (opublikował "Historię spirytyzmu"). Umarł na serce 7 lipca 1930 r. w swym domu w Windlesham w Sussex.

O przygodach Holmesa pisało później wielu, w tym syn Doyle'a Adrian ("The Exploits of Sherlock Holmes", 1954). Inni się odwoływali - nie przypadkiem detektyw z "Imienia róży" Umberto Eco nazywa się Wilhelm z Baskerville.

Literaturze szybko skradło Holmesa kino. Zajęło się nim, gdy było jeszcze nieme. Do dziś fachowcy doliczyli się ponad 250 filmów o Holmesie, nie licząc seriali. Liczba grających go aktorów zbliża się do setki. Oto najważniejsi z nich.

William Gillette (1853-1937)

Wykształcony Amerykanin (po Harvardzie), syn senatora, użył w roli Holmesa fajki o wygiętym cybuchu - prosta "psuła" mu profil. W niemym "Sherlocku Holmesie" (1916) Arthura Bertheleta walczył z prof. Moriartym. Częściej grał Holmesa w teatrze. Razem z Doyle'em napisał o nim sztukę, w której wystąpił 1300 razy. W spektaklu w Londynie, w roli pazia Billy'ego, partnerował mu małoletni Charlie Chaplin (1889-1977). 20 września 1905 r. grali w obecności króla Grecji. W momencie największego napięcia, w II akcie, gdy na scenie byli tylko Gillette i Chaplin, król głosem o silnym, cudzoziemskim akcencie huczał w podnieceniu do księcia, który najwyraźniej tłumaczył mu akcję: "Nie mów mi! Nie mów mi!".

Gdy krytycy angielscy narzekali na amerykański akcent Gillette'a, ten napisał jednoaktówkę "Sherlock Holmes w opałach", w której detektyw nie mówi ani słowa. Monologuje wyłącznie wariatka, która wdziera się do jego mieszkania.

Źródło: Duży Format
  • 4
  • 2
  • 2
  • 11 komentarzy
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    9 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':