http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Panika we Włoszech

Katarzyna Bielas
2011-12-04, ostatnia aktualizacja 2011-12-02 12:26

Rosario Sorrentino ur. 1958, znany włoski neurolog, specjalista od ataków paniki
Rosario Sorrentino ur. 1958, znany włoski neurolog, specjalista od ataków paniki
Fot. CALEO/EMMEVI PHOTO/EK Pictures

"Używając słów "strach" i "panika" wymiennie, dezinformuje się ludzi oraz odbiera powagę, znaczenie chorobie i chorej osobie. Kiedy widzi się człowieka, który ma atak paniki, ogromnym błędem jest mówienie mu: "Nie bój się". Ta osoba się nie boi, bo nie ma czego się bać, ta osoba ma atak paniki. Ten, kto ma atak paniki, cierpi również dlatego, że nie jest rozumiany przez innych. Bagatelizuje się objawy, choroba jest często traktowana przez otoczenie jako wymysł, kaprys, urojenie". Rozmowa z Rosario Sorrentino, włoskim neurologiem, specjalistą od leczenia ataków paniki, autorem ksiażki "Panico!"

Kiedy widzi się człowieka, który ma atak paniki, ogromnym błędem jest mówienie mu: ''Nie bój się''
Fot. Flash Press Media
Kiedy widzi się człowieka, który ma atak paniki, ogromnym błędem jest mówienie...
Podtytuł pana książki "Panika!" brzmi: "Kłamstwo mózgu, które może zrujnować życie". Co to znaczy, że mózg kłamie?

- To, że mózg błędnie informuje, a właściwie bije na alarm z powodu niebezpieczeństwa, którego nie ma.

Ostrzeżenie jest tak wiarygodne, że trudno w nie nie uwierzyć.

Człowiek boi się

- Nie boi się, tylko ma atak paniki. To dwie różne sprawy, ważne, żeby ich nie mylić. Strach to podstawowe, pierwotne uczucie, korzystne z punktu widzenia ewolucji, a panika, ataki paniki, to strach nieuzasadniony, obawa przed czymś, czego nie ma.

Mózg wprowadza człowieka w błąd, co może doprowadzić do uwięzienia, zatrzaśnięcia w pułapce. Osoba, która się nie leczy, w obawie przed fałszywym niebezpieczeństwem może w ogóle przestać wychodzić z domu.

Strach może uratować życie, ataki paniki są chorobą, która może życie zrujnować.

Z jakimi najbardziej ekstremalnymi przypadkami paniki się pan spotkał?

- Jednym z wielu był pewien taksówkarz. Któregoś dnia, miał wtedy 35 lat, od razu po tym, gdy wysadził pasażera, dostał ataku paniki, bardzo źle się poczuł. Podjechał na pogotowie, dali mu leki blokujące i powiedzieli, że to, co opisuje, to był atak paniki. Żeby się uspokoić, postanowił zaparkować taksówkę 50 metrów od pogotowia na wypadek, gdyby sytuacja się powtórzyła. Został tam 25 lat!

Niemożliwe.

- Naprawdę. Zamieszkał w taksówce, żeby być zawsze o krok od lekarzy. Poruszał się tylko między własnym autem i budynkiem pogotowia. Żył jak biedak. Zarabiał jako tzw. parkingowy, pomagał parkować samochody 10 metrów z jednej i 10 z drugiej strony swojej taksówki.

Jak pan go spotkał?

- Jego przypadek stał się sławny. Któregoś dnia rozmawiał z dziennikarzem przez okno swojej taksówki, a mnie zaproszono do telewizji, żeby komentować reportaż o nim. Ten człowiek obejrzał program w telewizorze, który stał w budynku pogotowia, i poprosił, żeby go ze mną skontaktować.

Okazało się, że były próby pomocy mu, ale nic nie skutkowało. Zdecydowałem się mu pomóc.

Chodził pan do niego do tej taksówki?

- Tak. Dobrałem precyzyjnie leki, moją metodą, którą rozwijam od 20 lat, i po trzech-czterech miesiącach zdobył się na odwagę, by opuścić samochód, krok po kroku odzyskał wolność. Utrata wolności w tej chorobie jest kluczowa. Sam czuję się wolny, moja praca, pomaganie innym w odzyskiwaniu wolności, jest moją wielką pasją.

Powołanie, żeby zostać lekarzem, przyszło do mnie nagle, na dzień przed zakończeniem zapisów na studia. To było bardzo silne uczucie, jakby część mnie mówiła: "Musisz zmierzyć się z samym sobą".

Co pan wcześniej zamierzał?

- Grałem na perkusji, słuchałem Pink Floyd, Jethro Tull, Led Zeppelin, chciałem zostać gwiazdą rocka. Muzyka wywoływała we mnie wielkie emocje, poczucie wolności i marzenia o tym, żeby zmieniać świat.

Źródło: Duży Format
  • 26
  • 4
  • 3
  • 17
  • 1
  • 5 komentarzy
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    46 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':