http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Więcej GOPR-u

Dorota Steinhagen, Częstochowa
2011-07-18, ostatnia aktualizacja 2011-07-17 17:48

Jura Krakowsko-Częstochowska to góry, a Góry Świętokrzyskie - to nie góry. Przynajmniej według ustawy o bezpieczeństwie i ratownictwie w górach.

Jedna z akcji ratowniczych GOPR
Fot. gopr.pl
Jedna z akcji ratowniczych GOPR
ZOBACZ TAKŻE
Dotąd takich przepisów nie było, choć turystykę górską i sporty uprawia coraz więcej ludzi. A że - jak tłumaczy poseł PO Piotr van der Coghen, autor ustawy i założyciel jurajskiej grupy GOPR - taka górska aktywność może doprowadzać do urazów, a po urazach mogą pojawiać się roszczenia, należało sprawę uregulować. Ustawa określa więc, kto za co w górach odpowiada, by było bezpiecznie, a jak się coś wydarzy - kto, kogo i gdzie ratuje.

Góry wymieniono z nazwy. Są poszczególne pasma Beskidów, są Pieniny, Gorce i Sudety, Tatry. Gór Świętokrzyskich nie ma, ale jest Wyżyna Krakowsko-Wieluńska (czyli Jura), geograficznie i geologicznie bardziej wyżynna niż górzysta. Jak - tłumaczy van der Coghen - na Jurze ludzie wspinają się na skałki i wchodzą do jaskiń. Dochodzi nawet do kilkuset wypadków w roku. W Górach Świętokrzyskich takiej aktywności jest zdecydowanie mniej.

Zgodnie z ustawą zorganizowane tereny narciarskie, nawet stoki na Mazurach, muszą być zabezpieczane. Ale niekoniecznie przez GOPR. Wystarczy ratownik narciarski, czyli osoba sprawnie poruszająca się na nartach, przeszkolona medycznie i w zakresie transportu chorego w górach. Takie transportowe kursy musi organizować pogotowie tatrzańskie lub jedna z siedmiu grup GOPR.

Van der Coghen próbował - jak zapewnia - uniknąć zapisu o górach jurajskich, pisząc w projekcie, że przepisy stosuje się do skał, jaskiń i bezdroży Wyżyny Krakowsko-Wieluńskiej. Ale została zgłoszona poprawka wymieniająca Wyżynę wśród gór. I przeszła.

- Dla turystów oznacza to zobowiązanie państwa, że na tym terenie będzie funkcjonować specjalistyczna służba ratownictwa górskiego. Dla GOPR to prawo do ubiegania się o rządowe dofinansowanie na działalność - wyjaśnia poseł.

Ustawą zajmuje się teraz Senat.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 3 komentarze
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':