http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Rząd wciąż gotowy na sześciolatki

ape
2011-06-30, ostatnia aktualizacja 2011-06-30 15:34

Szkoła podstawowa przy ul. Jeziornej. Dyrektor Danuta Kozakiewicz w klasie dla 6-latków.
Szkoła podstawowa przy ul. Jeziornej. Dyrektor Danuta Kozakiewicz w klasie dla 6-latków.
Fot. Robert Kowalewski / Agencja Gazeta

Dwa tysiące szkół ma place zabaw, a większość podstawówek już przyjęła sześciolatki - mówiła w czwartek w Sejmie wiceminister edukacji Krystyna Szumilas. W ten sposób broniła gotowości rządu na obniżenie wieku szkolnego.

ZOBACZ TAKŻE
Wiceminister odpowiadała w Sejmie na pytanie posłów z PJN o przygotowanie szkół do przyjęcia dzieci sześcioletnich. W nadchodzącym roku szkolnym rodzice ciągle jeszcze będą mieli wybór czy 6-latka posłać do pierwszej klasy, czy do zerówki w przedszkolu. Ale już 2012 r. wszystkie dzieci sześcioletnie mają iść do pierwszej klasy.

Dotąd z przywileju skorzystało zaledwie kilka procent rodziców dzieci 6-letnich. MEN podaje wprawdzie, że w ubiegłym roku już 12,5 proc. ale to dane obliczone nie dla całej całej populacji, tylko dla sześciolatków po przedszkolach (czyli ok. 60 proc. wszystkich). Nad rodzicami i szkołami więc zawisła groźba, że w 2012 r. do pierwszych klas zgłosi się niemal podwójny rocznik uczniów. Danych na wrzesień 2011 r. jeszcze nie ma.

Wiceminister Szumilas tłumaczyła jednak, że z przyczyn demograficznych to i tak jest najlepszy moment na wprowadzenie zmian. A na wsiach to ratunek przed zamykaniem szkół.

- W 84 proc. szkół podstawowych, w klasach pierwszych lub w oddziałach zerowych już teraz są dzieci sześcioletnie - mówiła. Jej zdaniem, świadczy to o tym, że rodzice zaufali tym szkołom.

Jednocześnie ponad 300 tys. podpisów przeciw obniżeniu wieku szkolnego zebrał właśnie ruch rodziców Ratujmaluchy.pl. Rodzice uważają przede wszystkim, że szkoły nie są przygotowane na przyjęcie małych dzieci. Boją się też kumulacji roczników.To podpisy pod obywatelskim projektem ustawy, która ma znieść reformę z obniżeniem wieku szkolnego. W poniedziałek rodzice składają ją w Sejmie.

Wiceminister Szumilas przyznała, że kumulacja roczników w pierwszych klasach może się zdarzyć, ale w dużych miastach.

- Z drugiej strony jednak to miasta właśnie zabiegały, żeby w okresie przejściowym liczba sześciolatków w szkołach była jak największa - mówiła. I podawała, "za prasą" : Warszawa i Trójmiasto - 50 proc. sześciolatkóww pierwszych klasach, Poznań - 40 proc., Kraków 30 proc., Wrocław, Toruń i Łódź po 20 proc .

Broniła też przygotowań do reformy, podając liczy placów zabaw przy szkołach: w ostatnich dwóch latach rząd wydał na to prawie 156 mln zł, powstało 997 placów zabaw. Teraz ponad dwa tysiące szkół ma już place zabaw - mówiła.

Legendarny portret Mao i jego twórca >>
Kliknij, by obejrzeć galerię

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 11 komentarzy
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    3 głosy

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':