Czekamy na Wasze listy. Napisz: listydogazety@gazeta.pl
>
Tłumaczył, że mogłoby wówczas zabraknąć pieniędzy na procedury ratujące życie. - Ale na pewno będziemy pilnowali tego, żeby jej nikt nie zakazywał czy nie utrudniał - stwierdził we Włocławku. Dodał, że pochłonęłoby to "gigantyczne kwoty". - Setki milionów, jeśli nie miliardy - podkreślił. Wcześniej minister zdrowia
Ewa Kopacz szacowała na ok. 100 mln zł rocznie. Refundację in vitro PO obiecała w kampanii prezydenckiej.