http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

CIA miało więzienie w Polsce

Wojciech Czuchnowski
2011-05-30, ostatnia aktualizacja 2011-05-30 09:31

Lotnisko w Szymanach, to tu miały lądować amerykańskie samoloty
Lotnisko w Szymanach, to tu miały lądować amerykańskie samoloty
Fot. Tomasz Waszczuk / AG

Złamanie konstytucji, bezprawne pozbawienie wolności i udział w zbrodni przeciwko ludzkości - takie zarzuty chciał postawić urzędnikom państwowym rządu SLD prokurator Jerzy Mierzewski w sprawie "tajnych więzień CIA" w Polsce. Śledztwo mu odebrano

Lotnisko w Szymanach
Fot. Tomasz Waszczuk / AG
Lotnisko w Szymanach
ZOBACZ TAKŻE
Śledztwo trwa od 2008 r. Jest ściśle tajne i nie można nawet uzyskać informacji, kto został przesłuchany. "Gazeta" ujawnia pytania, które prokuratorzy zadali zespołowi ekspertów. Mieli ocenić zgodność z prawem międzynarodowym kwestii przetrzymywania w Polsce więźniów, których CIA zidentyfikowało jako członków Al-Kaidy.

- W pytaniach są ustalenia, które wynikają ze śledztwa - wyjaśnia osoba, która przekazała nam materiał. Pytań jest dziesięć. Prokuratorzy Robert Majewski (zastępca prokuratora apelacyjnego w Warszawie) i Jerzy Mierzewski (prowadzący śledztwo) chcieli wiedzieć m.in.: * Czy prawo międzynarodowe reguluje funkcjonowanie ośrodków przetrzymywania osób podejrzewanych o działalność terrorystyczną? * Czy pozwala na wyłączenie takiego ośrodka spod jurysdykcji państwa, w którym on działa? * Jaki wpływ na status prawny osoby zatrzymanej i podejrzewanej o działalność terrorystyczną ma fakt uznania, że należy do Al-Kaidy? * Jakie znaczenie dla statusu prawnego tej osoby ma zatrzymanie jej poza obszarem okupowanym lub strefą działań zbrojnych?

Pytania prokuratorzy wysłali w lutym. Odpowiedź dostali w maju. Eksperci na 50 stronach odpowiedzieli, że: * nie ma przepisów pozwalających utworzyć w Polsce ośrodek obcego wywiadu wyjęty spod kontroli naszych władz; * funkcjonowanie takiego ośrodka i przetrzymywanie w nim podejrzewanych to złamanie konstytucji i konwencji międzynarodowych; * więzionych tam można kwalifikować jako pokrzywdzonych z artykułu o zbrodniach wojennych i przeciwko ludzkości; * żadne przepisy nie odnoszą się bezpośrednio do członków Al--Kaidy; * regulacje przyjęte przez USA (m.in. zgoda na tzw. podtapianie) nie są zgodne z prawem międzynarodowym.

Według naszych informacji odpowiedzi ekspertów zamykały etap śledztwa, po którym prok. Mierzewski planował postawić zarzuty urzędnikom państwowym rządu SLD. Wydali oni zgodę na utworzenie w Polsce tajnego więzienia CIA (w rejonie Szyman w woj. warmińsko-mazurskim).

Ale dwa tygodnie temu - jak ujawniła "Gazeta" - Mierzewski został od śledztwa odsunięty. Wcześniej stanowisko zastępcy prokuratora apelacyjnego stracił Majewski. Ich przełożony, warszawski prokurator apelacyjny Dariusz Korneluk, odmówił podania przyczyn.

Mierzewski odmówił rozmowy z "Gazetą", powołując się na tajemnicę śledztwa. Ustaliliśmy, że sprawę odebrano mu przez telefon, akurat gdy rozmawiał z prawnikiem reprezentującym jednego z dwóch więzionych w Polsce Saudyjczyków uznanych przez Amerykanów za terrorystów z Al-Kaidy. Abd al-Rahim Hussein Muhammed Abdu Al-Nashiri i Zayn al-Abidin Muhammad Husayn do dziś siedzą w Guantanamo, głównym amerykańskim ośrodku odosobnienia terrorystów.

Niedawno ich pełnomocnicy ogłosili, że polska prokuratura przyznała im status pokrzywdzonych. Z tego, co wiemy, w materiałach dotyczących tego statusu wskazano (wśród wielu) art. 189 k.k. mówiący o "pozbawieniu wolności ze szczególnym udręczeniem".

- Fakt, że przyjęto tę kwalifikację, pozwala wyciągnąć wniosek, że do takiego pozbawienia wolności z dużym prawdopodobieństwem doszło, co oczywiście nie przesądza ostatecznego rozstrzygnięcia - ocenia prof. Zbigniew Ćwiąkalski. W 2008 r. jako minister sprawiedliwości rządu PO-PSL polecił wszcząć śledztwo ws. więzień CIA. Czy jest zaskoczony ustaleniem, że w Polsce istniał "ośrodek przetrzymywania wyjęty spod naszej jurysdykcji"? Ćwiąkalski: - Nic więcej nie mogę powiedzieć.

Z naszych informacji wynika, że Agencja Wywiadu (to ona z polskiej strony wykonywała umowę o prowadzeniu ośrodka odosobnienia) utajniła przed prokuraturą wiele materiałów. Współpracy w śledztwie odmawia strona amerykańska. Prok. Korneluk zapewniał nas niedawno, że śledztwo jest "nadal priorytetem". Zaprzeczał, że zmierza ku umorzeniu. Ale nasz rozmówca z warszawskiej prokuratury twierdzi: - Umorzenie byłoby samobójstwem politycznym. Dlatego ustalono z Amerykanami, że nie przyślą żadnej odpowiedzi na wniosek o pomoc prawną, a nie jak poprzednio - odmowną. Będziemy mówić, że czekamy na ich stanowisko, i w końcu śledztwo zostanie zawieszone. Może uda się tak doczekać przedawnienia.

Sprawa więzień CIA jest niewygodna nie tylko dla SLD. Gdy w 2005 r. informacje o nich ujawniły amerykańskie media, rząd PiS-LPR-Samoobrona zaprzeczał. Dementował też ustalenia niekorzystnego dla Polski raportu Rady Europy.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 27
  • 3
  • 4
  • 15
  • 4
  • 142 komentarze
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    94 głosy

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':