W środę i czwartek w reporterskim cyklu "Dubieniecki i gangsterzy" opisaliśmy powiązania między mężem Marty Kaczyńskiej a skazanym za kierowanie grupą przestępczą Tomaszem M. ps. "Matucha". Obu łączy firma MD Invest Group, której Marcin Dubieniecki jest właścicielem, a Tomasz M. - dyrektorem generalnym.
Żaden z nich nie chciał nam zdradzić, czym się zajmuje ta spółka. Ustaliliśmy, że handluje
samochodami - udało nam się odnaleźć terenową limuzynę, która w grudniu 2010 została sprzedana przez MD Invest. Kupcem jest inna firma - PPHU Lester z Kwidzyna. Właściciel tej firmy to Adam S.
Lester jest zakładem pracy chronionej - zatrudnia niepełnosprawnych. Około 20 takich osób (połowa załogi) produkuje tu worki foliowe, folie budowlane, nadruki na folie itp. Firma ma okazałą, nowoczesną siedzibę i własną flotę ciężarówek - Lester to także transport i spedycja.
Adam S. - co wynika z danych Krajowego Rejestru Sądowego - jest wspólnikiem Marcina Dubienieckiego w spółce Mta Trade, której kwidzyński adres pokrywa się z adresem Lestera: ul. Długa 44. Wczoraj
dziennik "Polska The Times" napisał, że trzy tygodnie po zarejestrowaniu przez Dubienieckiego i Adama S. Mta Trade prezydent
Lech Kaczyński ułaskawił tego drugiego w nadzwyczajnym "trybie prezydenckim".
Adam S. potrzebował prezydenckiej łaski, ponieważ w 2008 r. został uznany za winnego wyłudzenia ok. 120 tys. zł z Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych i narażenie skarbu państwa na ponad 30 tys. zł strat. Jego obrońcą był adwokat Marek Dubieniecki, ojciec Marcina.
Wyrok - rok i dziesięć miesięcy w zawieszeniu na trzy lata - zapadł bez rozprawy. Karą dla Adama S. było 30 tys. zł grzywny i nakaz zwrotu przeszło 120 tys. zł. PFRON-owi. Przedsiębiorca zapłacił.
Rok później wysłał do Kancelarii Prezydenta RP wniosek o ułaskawienie. Rozpatrzono go w przyspieszonym trybie. Podczas kadencji Lecha Kaczyńskiego trybem takim objęto mniej niż 1 proc. wszystkich wniosków od skazanych (osiemnaście z prawie dwóch tysięcy).
Ułaskawienie Adama S. - przy sprzeciwie prokuratora generalnego - nastąpiło 9 czerwca 2009. Od tego czasu S. i Dubieniecki prowadzą wspólne przedsięwzięcia.
W latach 2009-11 byli - w różnych okresach - posiadaczami udziałów w spółce DDGS Chemical Investments. DDGS zajmuje się - według rejestru sądowego - górnictwem, rybołówstwem i uprawami rolnymi. Teraz należy w całości do innej spółki - Nord-Meat Gdynia, która prowadzi m.in. hurtowy handel mięsem.
Firma Nord-Meat, zarejestrowana w 2009 r., z kapitałem 50 tys. zł, we wsi Zbychowo w powiecie wejherowskim, należała przez kilka miesięcy do Dubienieckiego, a przez rok do Adama S. Dziś - wedle aktualnego zapisu KRS - jej właścicielem jest... DDGS Chemical Investments. Kółko się zamyka.
W ciągu dwuletniej historii firmy DDGS jej współwłaścicielami - prócz Dubienieckiego i Adama S. - byli jeszcze trzej panowie. Dwaj są bardzo poważni - to były wojskowy Jerzy Glasgall, którego spółka dostała przed laty wart 7 mln dol. kontrakt w Iraku, oraz Robert Draba, były wiceszef Kancelarii Prezydenta RP, który negocjował z Gruzinami warunki dostawy polskiej broni. Trzeci udziałowiec trochę tu nie pasuje: to skromny, młody kwidzynianin Dominik Pomierski, kolega Dubienieckiego ze szkolnych lat.
Pomierski, jak już pisała "Gazeta", udzielił adresu w podkwidzyńskiej Marezie spółce Egzekutor Europejski. Ona z kolei służyła w nieudanej próbie wyprowadzenia pieniędzy ze
SKOK ("Egzekutor z Kwidzyna", "Gazeta Wyborcza" z 28 maja 2010 r.). Pieniądze miały być przelane m.in. na konta kancelarii Marka Dubienieckiego (ojca Marcina) i Roberta Draby.
Z Drabą nie udało nam się porozmawiać ani o spółkach, ani o ułaskawieniu. Do Adama S. dodzwoniliśmy się bez problemu, ale rozmowa była krótka: „ »Gazeta «? Dziękuję. Żegnam”. Trzask słuchawki.