http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Kamiński kontra prokurator. Kamiński przegrywa

Marcin Kobiałka
2010-08-26, ostatnia aktualizacja 2010-08-26 19:51

Nie będzie śledztwa w sprawie ujawnienia "tajemnicy państwowej" przez rzeszowskiego prokuratora Bogusława Olewińskiego, który w zeszłym roku postawił zarzuty Mariuszowi Kamińskiemiu, byłemu szefowi CBA.

06.10.2009, Rzeszów. Szef CBA Mariusz Kamiński, wchodzi do budynku prokuratury w Rzeszowie, za chwilę ma usłyszeć zarzuty w związku z aferą gruntową w ministerstwie rolnictwa z czasów rządów PiS.
Fot. Franciszek Mazur / Agencja Gazeta
06.10.2009, Rzeszów. Szef CBA Mariusz Kamiński, wchodzi do budynku prokuratury...
Prokurator Bogusław Olewiński
Fot. Marcin Kobiałka
Prokurator Bogusław Olewiński
Ścigania Olewińskiego domagał się sam Kamiński. Ponad miesiąc temu doniósł do prokuratury, że Olewiński złamał tajemnicę państwową. Chodziło o jednego z dwóch byłych dyrektorów CBA, którym rzeszowski śledczy postawił zarzuty tzw. nadużycia władzy w zakończonej klapą akcji CBA w Ministerstwie Rolnictwa w słynnej tzw. aferze gruntowej sprzed trzech lat. Zarzuty w tej sprawie dostał Kamiński, jego ówczesny zastępca Maciej Wąsik i dwóch już byłych dyrektorów CBA: Grzegorz P. i Krzysztof B.

Według b. szefa CBA Olewiński złamał tajemnicę państwową, bo w uzasadnieniu o postawieniu zarzutów jednemu z b. dyrektorów Biura podał informacje, które powinny być - zdaniem Kamińskiego - utajnione.

Doniesienie Mariusza Kamińskiego badali prokuratorzy z Tarnobrzega. 9 sierpnia przesłuchali go w charakterze "zawiadamiającego o przestępstwie". - Odmówiliśmy wszczęcia śledztwa. Prokurator Olewiński miał prawo podać informacje, które kwestionował Mariusz Kamiński. Szczegółów naszej decyzji nie zdradzamy, bo postępowanie było tajne, więc uzasadnienie też jest tajne - mówi "Gazecie" Edward Podsiadły, szef Prokuratury Okręgowej w Tarnobrzegu.

W przyszłym tygodniu poznamy decyzję Prokuratury Okręgowej w Rzeszowie, jaki będzie finał śledztwa przeciwko Kamińskiemu, Wąsikowi i b. dyrektorom z CBA. Albo sprawa zostanie umorzona, albo do sądu trafi akt oskarżenia.

Kamińskiemu i reszcie grozi do 8 lat więzienia. Były szef CBA jest podejrzany o nadużycie uprawnień za akcję Biura z lipca 2007 r. w Ministerstwie Rolnictwa. CBA zmontowało wtedy operację, by udowodnić, że w resorcie rolnictwa, którym kierował wówczas Andrzej Lepper, za łapówkę można załatwić odrolnienie ziemi na Mazurach. Akcja CBA zakończyła się fiaskiem, a ówczesny premier Jarosław Kaczyński zdymisjonował Leppera tłumacząc, że znalazł się on w "kręgu podejrzeń". W konsekwencji rząd PiS upadł.

Źródło: Gazeta Wyborcza Rzeszów
  • 6 komentarzy
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    21 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':